Zenobiusz-Samotny wilk

Przypomnienie o co walczymy,Budujcie bustery,róbcie orgonity !!!

Dowód na to, że giftowanie wież komórkowych ma wpływ na atmosferę i chmury, nawet bardzo brzydkie HAARPowe.

Posted by zenobiusz w dniu 1 Wrzesień 2011


http://davidicke.pl/forum/chembuster-i-orgonit-t2245-2370.html?sid=cbcd3264e5b778d54769ebcf3ebe8356

Re: ChemBuster i Orgonit

Postprzez thozo » 31 sie 2011, 13:55

Ale mam fotki! Dowód na to, że giftowanie wież komórkowych ma wpływ na atmosferę i chmury, nawet bardzo brzydkie HAARPowe.Parę dni temu.

Teren ogólnie zgiftowany, ale ta jedna „perełka” jakoś się ostała. Jak mały zakres działania ma pojedyncza samotna wieża pokazuje to rewelacyjne zdjęcie:

Godzina 8:32 rano, przed rzuceniem 1 Tower Bustera.

Co innego jeśli wieże są zostawione same sobie, jedna koło drugiej, wtedy nie ma okręgów nad wieżami, tylko jest „brudno” po horyzont, bo okręgi się zazębiają. W takim środowisku CloudBuster ma duże trudności z działaniem, lub nie działa wcale. Wież jest naprawdę mnóstwo, ok 1 na 1000 mieszkańców.

Niedługo potem wieża została zgiftowana (1 TB).

Następnie co się działo z niebem:

Zdjęcia z innego kierunku (miejsce obserwacji, gdzie miałem inne zajęcia), ta sama wieża widoczna w prawym dolnym rogu pierwszego zdjęcia każdej podwójnej serii, drugie zdjęcie w serii ma tę samą godzinę, ale jest przesunięte na lewo, modrzew pokazuje przesunięcie, bo nie mam panoramy w komórce. :D

Seria1
Godzina 10:11 Jeszcze widać utrzymywanie się HAARPowej mozaiki z chmur, widocznej wyraźnie na pierwszym zdjęciu.

Seria2
Godzina 10:59 Jeszcze widać ślady „mozaiki” choć chmury znikają.

Efekt:
Godzina 11:43, czyli ok. 3h po zgiftowaniu. Zupełnie zdrowe niebo, efekt HAARP zniwelowany całkowicie.

Efekt szybki i dramatyczny, uzdrowienie nieba, piękne zdrowe cumulusy „baranki” na błękitnym niebie nad wieżą, która jeszcze parę godzin wcześniej działała jako część systemu HAARP, co łatwo poznać po chmurach na pierwszym zdjęciu tego posta. Oczywiście gdy inne wieże nie są zgiftowane w okolicy, efekty mogą być mniej spektakularne. Don Croft i Orgonise Africa twierdzą, że najlepiej jest zgiftować od razu duży teren, wiele TB, wiele wież, to wtedy praktycznie zawsze są podobne efekty wizualne. Ja pykałem po 1, 2 wieże za jednym razem, w długich odstępach czasu.

Ta najwyraźniej była klinem na moim terenie, który należało usunąć, by uzyskać efekt domina.

Pozdrawiam

Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
Energia atmosfery – jakość orgonu – kontroluje niebo i pogodę, nie odwrotnie!
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.

Odpowiedzi: 9 to “Dowód na to, że giftowanie wież komórkowych ma wpływ na atmosferę i chmury, nawet bardzo brzydkie HAARPowe.”

  1. Nicram said

    Z radością informuję, że mój nowy chembuster (wersja Mini, zakupiony w firmie Green Harmony), który wczoraj zainstalowałem na balkonie, już dzsiaj skutecznie odparł kolejny atak oprysków chemicznych. Zaczęli rozpylać o 7:00 rano, a już teraz niebo nade mną jest czyste. Smugi widać tylko w dużej odległości ode mnie, widocznie są już poza zasięgiem chembustera. Ani sylfów, ani krążących helikopterów, na razie nie widać. Czytam teraz tekst Dona Crofta pt. „Gifting”, bardzo ciekawy, polecam wszystkim.

    Nie mogę niestety pobrać zdjęć z tego wpisu, jestem blokowany. Czy muszę się zapisać na forum Davida Icke, żeby mieć dostęp?

    • zenobiusz said

      Nie wiem czemu,post trafił do spamu.Najciekawsze jest to że i moje własne wpisy tam znajduję.🙂

      • zenobiusz said

        Na Forum DI nie musisz się zapisywać,Bez tego nie będziesz miał dostępu ,jedynie do niektórych zdjęć.Ja się zarejestrowałem,więc jak mają coś ciekawego będę zamieszczał kompletne.

    • Nicram said

      Godzinę temu, już po zachodzie słońca zobaczyłem na niebie coś, co może być sylfem: taka chmurka, która się rozgałęzia, jakby była rośliną. Trochę podobna do tych, które na zdjęciach „cloudbusterowców” są nazywane sylfami.

      • zenobiusz said

        Brawo,masz swojego,zaprzyjaźnionego Anioła Pogody.Ja mam trzy.Poproś go za parę dni ,by przybrał formę antropomorficzną,zdziwisz się.Prośba w myślach,tak od niechcenia.Nie wiem kiedy się dostroicie,u mnie trwało dłużej,bo był mały tłok.🙂
        One mogą działać dopiero ,jak ktoś walczy.Bez twojego bustera,byłby bezradny.Stawiając działko ,poprosiłeś niejako, o wsparcie,i dostałeś je.

        • Wizzgaa said

          Nicram i Zeno , przestańcie się chełpić swoimi sylfidami – jakiś tam jeden smętny i niemrawy . Ja mam na moich fotkach dziesiątki tych aniołków pogody , robiłam zdjecia tuż nad swoją głową . Są urocze ,czasami lekko drapieżne > to fakt. Ale co z tego ,skoro wcale nie poprawia mi to nastroju .Ani jedno pranie na dworze nie wyschło mi porządnie bo sylfki wciąż ” popłakują” deszczykiem akurat nad moim / naszym/ podwórkiem. No i co ??

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: