Zenobiusz-Samotny wilk

Przypomnienie o co walczymy,Budujcie bustery,róbcie orgonity !!!

Odebrałam z poczty orgonit.

Posted by zenobiusz w dniu 25 Lipiec 2011


Ditka 25 Lipiec 2011 o 6:51 pm

http://monitorpolski.wordpress.com/2011/07/25/wydarzenia-i-komentarze-25-lipca-2011r/#comment-26639

 

Rzadko tu się udzielam a właściwie wcale, natomiast odwiedzam tego bloga kilka jak nie kilkanaście razy dziennie (dziękuję Wam) Mam malutką prośbę dla wklejających linki: moglibyście więcej z tłumaczeniem na pl? Niestety nie jestem biegła w angielskim. Wielki szacunek dla Ciebie Monitor bo robisz kawał dobrej roboty. Przykre jest niestety to, że tak niewielu ludzi chce się otworzyć na to co już widać gołym okiem i już przestałam co niektórych „nawracać”:( Acha, dzisiaj odebrałam z poczty orgonit, może to przypadek ale gdy wracałam do domu (a pogoda tu od ponad tygodnia doprowadza mnie do myśli suicydalnych) przez 10 min zaświeciło słoneczko:) – pozdrawiam tu Zenobiusza:) No to tyle chciałam napisać. Pozdrawiam wszystkich cieplutko i ślę wiele serdecznośc

Odpowiedzi: 46 to “Odebrałam z poczty orgonit.”

  1. zenobiusz said

    junixy 25 Lipiec 2011 o 7:48 pm
    Ja także dodam, idąc za Ditką, że czytam i odwiedzam tego bloga regularnie, ba, stał się on moim głównym medium informacyjnym, także proszę o podawanie informacji w języku polskim, albo w miarę możliwości krótkiego ich streszczania, będzie nam wszystkim łatwiej …
    Orgonity, a właściwie 2 orgonitki na razie posiadam, jeśli to ucieszy Zenobiusza )) i korzystam z tej wiedzy.
    Pozdrawiam!
    http://monitorpolski.wordpress.com/2011/07/25/wydarzenia-i-komentarze-25-lipca-2011r/#comment-26644

  2. SEBECX said

    na zdrowie ! 🙂

    • zenobiusz said

      Mógłbyś napisać coś o swoim doświadczaniu orgonitu,
      masz dość ciekawe refleksje,których nie znajdzie się gdzie indziej,
      zwłaszcza te o dopasowywaniu się orgonitu do człowieka ,czy też odwrotnie.
      Pozdrawiam.

      • SEBECX said

        ok. napiszę w odcinkach🙂

        Jak to się stało?.. zachęcającym argumentem, aby „zbadać” osobiście w praktyce działanie orgonitu było promowanie przez Ciebie chałupnictwa, jako właściwej metody pozyskania tegoż, jak się okazało zacnego specjału. Negowanie energii orgonu przez oponentów, również było czynnikiem zachęcającym. Po prostu – lubię płynąć pod prąd. Więc do dzieła. Przegląd wyników goglowania: kto wymyślił, jak to działa, co potrzeba itd… Ponieważ ilość zadań jakie człowiek chciałby wykonać, często przerasta jego możliwości czasowo – okolicznościowe, po ogromnym zapale „ja to zrobię” przyszła myśl … a może jednak kupię?… ..na początek orgonit babeczka… 1.dzień stoi w domu – wnioski nie działa… 2.dzień nie działa… 3.dzień nie działa… 4.dzień nie działa..?? ..no właśnie, a jak ma działać? ..jak rozpoznać? …w moim przypadku, a raczej naszym – jako, że sytuacja dotyczyła domowników – doszliśmy do następującego wniosku: nie działa, a od momentu umieszczenia orgonitu w domu, doszło do eskalacji napięć oraz bezsensownych konfliktów… hehehehehehe.. cóż, postanowiliśmy podejść „racjonalnie” do problemu: niech zamieszka orgonit w ogrodzie pod grochem, w końcu kasa wydana, szkoda wyrzucić ! Po dwóch dniach liście zbladły i to mocno. hmm… no to pod sosnę go ! – bez zauważalnego efektu. ..ale groch około tydzień wracał do poprzedniej barwy… (opisywany orgonit pochodzi ze strony GREENHARMONY i jest to „wulkan diament’)
        Noszenie przy sobie powodowało, że bardzo szybko po prostu robiłem się senny. Oczywiście dopuszczam na tym etapie jeszcze możliwość autosugestii, ale dochodzę do wniosku – coś jest na rzeczy. W następnych dniach są prowadzone obserwacje na innych roślinach. Wyniki z tych obserwacji spowodowały, iż pojawia się myśl o osobistym odpromienniku…. c.d.n

      • SEBECX said

        Ciąg dalszy orgonitowych przygód… Na wstępie zaznaczę, że nie staram się na siłę wyjaśniać, ani też dociekać mechanizmu działania orgonitu – dlaczego działa… jeśli moje odczucia – to działa ! są „tylko” wynikiem operacji psychologicznej przeprowadzonej pod kryptonimem „placebo” na samym sobie, to tym lepiej… było by to kolejne potwierdzenie wspaniałych właściwości nas samych… tylko nie bardzo wiem jak to odnieść do roślin?🙂 …. to tyle na wstępie…
        Orgonit osobisty w moim przypadku ma formę wisiora🙂 i noszę go sobie na co dzień.. zdecydowanie mam lepsze samopoczucie, oczy nie pieką mnie od monitora, nie pojawia się uczucie „zmięcia”… sprzedawca pisał, że odpromiennik ma właściwości lekko energetyzujące i dla mnie faktycznie tak to działa… również odnoszę wrażenie „zwiększonej” równowagi emocjonalnej… (o ile równowaga może występować w stanie zwiększonym lub zmniejszonym.. hehehehe)… oczywiście zdarzają mi się uniesienia lub wybuchy, ale są inne.. (tutaj nie będę opisywał szczegółów, jeśli jest to wpływ orgonitu, to każdy kto zdecyduje się go wypróbować niech sam odnosi radość z odkrywania tego). Dodam, że osobisty orgonit posiada także moja żona i jej odczucia w pewnym stopniu są podobne, jednak najbardziej zachwala jego właściwości uspokajające..:). Próbując podsumować w jednym zdaniu całokształt odczuć dochodzę do wniosku, że jest to narzędzie pozwalające zrobić krok do przodu w kierunku harmonii z otoczeniem…
        ..następnym razem skrobnę o odczuciach z okresu „przejściowego”…

      • SEBECX said

        .mam chwilę, to skrobnę o okresie przejściowym..
        cóż.. wydaje się to być dziwny czas, który nie miał miejsca… hehehe… samo wprowadzenie do naszego otoczenia „plastikowych wisiorków z wiórami metalowymi i jakimiś kryształami” już spowodowało pewne napięcia.. pomimo pewnych zmian na „roślinach” wciąż istniał problem akceptacji… i do tego moja żona pracuje w psychiatryku !!!… pomijam fakt teorii spiskowych, które to potrafią jednostki potrzebujące stabilnego oparcia na rzeczywistości nieco rozhuśtać.. cóż, na własne stanowcze życzenie została poinformowana…
        ..piszę o tych prywatnych sprawach, aby dać zbliżony obraz, w jakim momencie mniej więcej pojawił się orgonit…
        ..odpromiennik miał działać niemal natychmiast, co pewnie robił, ale pojawiły się problemy irracjonalnych wręcz wybuchów złości czy też agresji, co należało uznać za podejrzane… złe atakowało w najmniej spodziewanych sytuacjach, podczas rozmowy, w trakcie zabawy z dzieckiem, po WYCZEKIWANYM powrocie do domu …. z byle powodu i błahostek.. dziwne … wyglądało to, jak pewnego rodzaju kumulacje… trwało to około tygodnia, a może nawet dłużej… ale twardo postanowiliśmy, że sprawdzimy te „wióry w plastiku” i staraliśmy się konsekwentnie nosić orgonity…
        po pewnym czasie sytuacja się ustabilizowała … ciekawą rzeczą podczas „ataków” złego w okresie przejściowym/dostrajania było to, że „porwaniom” towarzyszyły dość silne emocje… co dziwne zdarzało się to zwłaszcza temu kto nie miał swojego orgonitu !!!…..dziś już to nie ma miejsca, przynajmniej w najbliższym otoczeniu…. a jeżeli zaistnieje, to jest to złość do wyrzucenia z siebie, ale bez udziału emocji… można się śmiać w trakcie…. osobiście to odczuwam jako „recytowanie” bez udziału „nerw”… .. pewne sprawy widać w innym świetle… można by tak godzinami…
        ..zdecydowanie jest odczucie „czystego” otoczenia.. ..a działanie orgonitu najlepiej „widać” jeśli się go nie oczekuje…
        można też stwierdzić, że orgonit usuwa z buta kamień, do którego przywykł nosiciel i o nim zapomniał….

        …tak to wyglądało…

        …przedwczoraj nasza niespełna dwulatka otrzymała swój wisiorek… co prawda nie wygląda on na zbyt imponujący i bardziej przypomina ozdóbkę, ale poobserwujemy….

        …pozdrawiam…

        • zenobiusz said

          Dziękuję.Pisz jak najwięcej.

        • Annah. said

          że „porwaniom” towarzyszyły dość silne emocje… co dziwne zdarzało się to zwłaszcza temu kto nie miał swojego orgonitu !!!

          Miałam podobne doświadczenia mimo iż nie noszę osobistego orgonitu, ale stał nieopodal. Byłam prowokowana przez bliską osobę z rodziny, ale czułam sensu na wkręcanie się w kłótnię, to po prostu jest niemożliwe by móc się naprawdę na kogoś zdenerwować. Jednostronna rozmowa zakończyła się moim krótkim odcięciem od drażliwego tematu co zrobiłam z godnością i niezwykłym wprost spokojem. Po dwóch godzinach osoba ta przyszła przeprosić, była zakłopotana i przyznała mi rację.

        • zenobiusz said

          Znam to wszystko z autopsji.Dziękuję za relacje ,to bardzo ważne ,a dotyczy tylko jednego z aspektów działania orgonitów.Nasycenie orgonem własnego „habitatu” to dopiero początek.Jeśli człowiek poza niego wychodzi,np do pracy,nie mając orgonitu osobistego,wyjaskrawiają się takie, jak piszecie kłopoty.Moim zdaniem nie jest to cecha,naszych charakteru,a zewnątrz pochodna agresja,wśród której żyliśmy,często biorąc za przyrodzone cechy własnej osobowości.Zwróćcie uwagę przy okazji,jak poprawia się relacja z Bogiem,jak słowa „Brakuje wam mądrości,proście,a będzie Wam dana,”zmieniają się w „ciało” niemal namacalnie.

        • sebecx said

          …korzystając z dawnego zaproszenia popełnię mały wpis..🙂
          … kontynuując …nasza córeczka całkowicie zaakceptowała swój wisiorek… był krótki okres około 3-4 dni dostosowania, kiedy to występowały ponadnormatywne zachowania ze strony „młodej”, ale były to incydenty… być może spowodowane przez nas – rodziców – i naszą energetykę … na dzień dzisiejszy jest to „ogon” lub „ognon”, a czasem „ognoni” oczywiście z przedrostkiem „mój” ! 🙂 ..cóż zbliżają się 2 urodziny… działanie dla tej młodej duszyczki wydaje się być tylko pozytywne..
          …odnośnie osobistych doświadczeń …. muszę z całkowitym przekonaniem stwierdzić, że wisior orgonitowy działa energetyzująco na ciało i to w bardzo wymierny sposób… o możliwości bezbolesnego spędzania czasu przed kompem już wspominałem…. odniosę się również do kontroli umysłu, poprzez niejakie anteny komórkowe lub inne … wyłuszczałem kiedyś u Monitora, co się stało naszemu dziecku po przekroczeniu progu, a dokładnie kilku schodów salonu plus gsm … śmiem twierdzić, że były emitowane pewne fale, które rozpieprzyły całkowicie psychikę dziecka, które nigdy nie zachowywało się jak OPĘTANE.. wiem co piszę, wiem co piszę i po stokroć wiem co piszę…
          …z obserwacji własnej osoby …”nie manie” orgonitu ze sobą – „eter” próbuje ustawiać stan psychiczny na „wszystko jest ok” (ale nie chcę rozwijać aby nie sugerować)… i powiem, że jest to dosyć dziwne… przed użytkowaniem orgonitów w ogóle nie zwracałem na to uwagi, bo po prostu nie było to działanie tak „widoczne”… coś jest na rzeczy z tym mind control…

          pozdrawiam…

          • zenobiusz said

            Dziękuję za Twoje wpisy.Podejrzewam, że wręcz jakiś czynnik blokujący zainteresowanie orgonitami jest w eterze.Im więcej ludzi się uwolni tym większa nasza szansa.Są blogi załamujące ręce nad opryskami i kontrolą umysłu.Zamieszczałem tam posty ,z informacją jak walczyć,i że nie jesteśmy bezbronni.Blogerzy nie podjęli tematu,a wejść z ich blogów było po kilka sztuk.Ale dobrze jak się wie ,że poza mną któś zaczyna rozumieć ,i jest już wolny.
            Pozdrawiam.

  3. mi461 said

    Zenon ja wg Twojej rady wyslalam e-maila do firmy w Montralu z zapytaniem odnosnie tych „cacuszek” wiesz co mi odpowiedzial?
    ze jezeli chodzi mi o smieci „radioaktywne” ( ..?) to zeby sie nie martwic bo wszystko jest w BC I zachodniej czesci USA, natomiast dla poprawy samopoczucia energii i helling on niemoze mi dac informacji bo niewie….(?)
    Chyba trafilam na tepaka jakiegos. Inni w ogole nie odpisali.
    Miales jakies inne linki gdzie mozna sie zaopatrzec w orgonity ?
    Albo mozesz poradzic jaki rodzaj zamowic dla poprawy samopoczucia i oczyszczenie energii?
    Jest tego tyle ze sie trudno polapac. Ja osobiscie naprawde cierpie na ucisk dysku na nerw, nadcisniernie, chce sie inaczej ratowac i jestem w „kropce”
    ( nie nad i😉 )
    A moze ktos juz ma doswiadczenie w tym temacie? prosze napiszcie.
    DZIEJUE🙂

    • zenobiusz said

      Ebay i Allegro,albo w Googlu orgonite price i zobacz,
      Pozdrawiam.

      • stefan said

        na stronie green harmony sa orgonity, nie wiem zenobiusz po co wysylasz ludzi za granice skoro w polsce moga kupic orgonit.i wydaje mi sie ,ze nawet po przyzwoitej cenie

        • zenobiusz said

          Mi461 mieszka w Kanadzie,więc trudno bym wskazywał jej konkretny sklep w Polsce,nie sądzisz ?

          • stefan said

            W porzadku, tego akurat nie wiedzialem ale faktem jest,ze tak samo jak Ty, tak i samotnywilk nie podajecie ludziom namiarow na naszych polskich ‚producentow’ orgonitow tylko odsylacie gdzie indziej.Propagujecie orgonit, co jest bardzo sluszna i potrzebna idea ale…nie musza na tym zarabiac za granica…

            • zenobiusz said

              Ja nigdy nie podaję konkretnych namiarów,bo to skończyło by się zamknięciem bloga .Orgonit, cena w Googlu,czy Allegro,a przede wszystkim samodzielne wykonywanie,takie są moje rady.Im więcej ludzi będzie umiało robić orgonity i bustery ,tym lepiej.Piszę że niejeden bezrobotny, mógłby nadwyżki oferować na Allegro czy Świstaku,mam nadzieję że gdzieś się tak zacznie dziać.Widzę,że jest wzmożone zainteresowanie, zwłaszcza orgonitami,na blogu niestety mało o tym relacji.
              Pozdrawiam.

  4. zenobiusz said

    SEBACX@ byś wiedział jak ważne jest to co piszesz.
    http://radtrap.wordpress.com/2011/07/23/chemtrails-hdtv-fale-ssss-i-kontrola-umyslu/#comment-1023
    zenobiusz pisze:
    Lipiec 27, 2011 o 12:05 pm
    Od jakiegoś czasu piszę jak z tym walczyć.Oddźwięk jest mizerny,przede wszystkim,opluwanie
    chociaż ….
    Orgonit – pokojowa broń przeciw kontroli umysłu i energii
    https://samotnywilk2011.wordpress.com/2011/07/19/366/

    00 Rate This
    Odpowiedz
    radtrap pisze:
    Lipiec 27, 2011 o 12:46 pm
    Nie znam się na tym, więc się nie wypowiadam.

    Pozdrawiam

    00 Rate This
    Odpowiedz
    zenobiusz pisze:
    Twój komentarz oczekuje na moderację.
    Lipiec 27, 2011 o 5:35 pm
    Tak to właśnie działa.Identycznie odpowiadało mi więcej osób,tym samym zdaniem.Można zadać

    zasadne pytanie,czyżby ta to działało ?
    Masz bloga ,a więc możność oddziaływania,rozumiesz zagrożenie ,ale coś podpowiada Ci.Nie zajmuj się tym,to temat dla specjalistów.
    Sęk w tym ,że nie ma specjalistów.Nie ma innej drogi,do zerwania mlecznej mgły spowijającej myśli narodów ,niż próbować.Ja ty on ,możemy się wyzwolić,ale coś nam szepce ,nie zajmuj się tym
    A wystarczy na początek orgonit osobisty za circa 20 zł ,by zerwać pęta
    .Nieliczni,którzy jakimś cudem to zrobili,zaczynają pisać u mnie ,przekazując pierwsze odczucia.
    Pozdrawiam.

    https://samotnywilk2011.wordpress.com/2011/07/25/odebralam-z-poczty-orgonit/

  5. Ditka said

    No to teraz ja napiszę. Mam ten orgonit od 3 dni. Ci co śledza ten blog i Monitora to chyba wiedzą. Zakupiłam też na Green Harmony. Moje odczucia: To jest masakra bo zazwyczaj nie mogłam dospać do rana (jakieś nerwy czy cuś) a teraz śpię jak zabita i ciężko mi się rano podnieść jak budzik dzwoni:( Trzymam go w mieszkaniu gdy w nim przebywam i do pracy zabieram codziennie. Jadąc w tramwaju trzymam w kieszeni:) Nie wiem czy ja mam jakieś większe fory u „góry” ale raczej wszystko pozytywnie u mnie przebiega. Tzn. nie popadam w depresje itd. Nawet szefowa dzisiaj jak przyszła mi powiedzieć że coś nie tak zrobiłam to tylko powiedziała i uciekła:D. Ogólnie jestem bardzo pozytywnie nastawiona teraz do życia i tego się trzymam. Pozdrawiam

    • zenobiusz said

      Dziękuję,te relacje są bardzo ważne,wobec fali oszczerstw,i pomówień.
      Sen ureguluje się do optimum.
      Różnie to wygląda,zależy od wieku,i tego co organizm musi zregenerować.
      Pozdrawiam.

    • SEBECX said

      ..spróbuj użyć go jako wahadełka.. ja się tak zabawiam, że zatrzymuję go i rozkręcam – pomyślunkiem… taki bonus mam…

      • zenobiusz said

        Widzę,że masz predyspozycję na dobrego operatora,działa orgonowego.
        Nie każdy może .

      • kris said

        taaa napewno pomyslunkiem….nic z tego panie!!! wachadełko rozkreca się pod wpływem mikro ruchów/skurczów miesni palców czy drgan poprostu reki!!! taka prawda!! wahadełkiem bawiłem się juz jakis czas temu i to z powodzeniem, ale mniejsza z tym…
        jesli potrafisz rozkrecic wahadełko pomyslunkiem to wez przywiaz je do jakiegos małego stojaczak (zrobionego z drutu/deseczek itp) postaw na stole i nie dotykajac (ani nawet nie dmuchajac) rozkrec je tak samo jak ostatnio pomyslunkiem….
        i…… pupa blada to se ne da……..jakby powiedziacz kolega zza miedzy

        trzymajac wahadełko ja sam mogę nim krecic dowolie „nie ruszajac ręka” ot tak siłą woli, i nic w tym dziwnego i zadnego bonusa nie mam…. tylko ludzie czuli na wibracje otaczajacego nas swiata, na mikro zmiany ktore podswiadomosc potrafi odebrac, umią odpowiednio wykorzystywac wahadełka i tu jedna uwaga zbyt „czuli” ludzie bardzo przekłamują wyniki i niestety nie moga zostac np radiestetami….

    • Wizzgaa said

      Gratuluję Ditka . U mnie w domu leżą porozkładane różne orgono-podobne a ze mną jest coraz gorzej , tzn : od depresji po nasilone bóle , od nadmiernej senności po bezsenność , od obojętności po agresję a nawet myśli samobójcze. Bądź ostrożna bo albo jesteś wybrańcem losu a na mnie rzucono klątwę lub coś w tym rodzaju.

      • zenobiusz said

        Wybacz Pan ale hinduizm nie wypalił ,to wiedza kahunów w nowych szatach.Czemu Pan nie działa na ateistycznych blogach ? oni kupują takie kawałki.
        Oczyszczanie to proces, który trwa całe życie.
        W tej kategorii, chce choć trochę przybliżyć hawajską metodę oczyszczania, kryjącą się pod nazwą Ho’oponopono.
        Nie będzie to streszczenie jednej z ostatnich książek Joe Vitale „Zero ograniczeń”, ale moje refleksje związane z jej lektura.
        Mam nadzieję, że pomogą Ci one w praktykowaniu każdego dnia tej prostej, ale za to bardzo skutecznej metody oczyszczania. Czego dotyczy samo oczyszczanie? O tym już poniżej. Czytaj dalej…

        „Ho’oponopono jest starożytną wiedzą pochodzącą wprost z Hawajów – tajemniczych rajskich wysp. Słowo to oznacza „poprawić”, „naprawić błąd”, „postępować słusznie”. Podstawą Ho’oponopono jest akceptacja faktu, że stanowimy sumę przeszłych myśli, czynów i decyzji, które ukształtowały nasze obecne życie. Cały ten proces polega na oczyszczeniu negatywnych myśli i wspomnień poprzez MIŁOŚĆ I PRZEBACZENIE.”

    • Wizzgaa said

      Brawo Ditka , tak trzymać ! Już po trzech dniach zanik depresyj ? Stanowczo masz większe fory „u góry” niż ja.Uciekająca szefowa , no pycha. I to wszystko w ciągu trzech dni. Mnie te orgony coś pierońsko nie lubią.

      • Wizzgaa said

        Nie zapomnij skasować mojego dzisiejszego posta w NIOSĄCYM ŚWIATŁO. Przy trzech blogach to wymaga troszkę uwagi.

    • Wizzgaa said

      Ditka ,czyli te wszystkie pozytywne objawy wystąpiły w ciągu trzech dni ?

  6. Wizzgaa said

    Do licha , ja tylko spytałam Ditkę czy to wszystko nastąpiło w ciągu trzech dni . Co jest , czy tu już w ogóle odezwać się nie można ?

    • Annah. said

      Wizzgo, jakoś dawno tu nie zaglądałam, piszesz coś o depresji… to jest możliwe że ten nadmiar orgonu wywołać może apatię – miałam podobnie i moja mama też, co już opisywałam.
      Powiem Ci, rozmawiałam na ten temat całkiem przypadkiem ze znanym w Polsce egzorcystą, ale nie wypowiedział się ostatecznie, choć zaznaczył, że zbytnie pokładanie nadziei NIE W BOGU osłabia naszą ufność, nadzieję i miłość do niego. Ojciec egzorcysta miał możliwość pobyć z orgonitem parę dni ( Alu) ale nie opisywał mi swych doznań, raczej dopytywał się o moje. Znał dokonania Reicha także w tematach, o których tu się nie wspomina….Podchodził do tematu bardzo ostrożnie, ale ze spokojem.
      Czekam na jakąś odpowiedź od niego gdyż dałam mu kontakt mailowy do siebie, mieszka bowiem daleko od miejsca mego zamieszkania a kontakt osobisty w dniu św. Ignacego Loyoli nastąpił przez czysty przypadek🙂 Jak coś napisze, dam znać na tym blogu. Pozdrawiam

      • Wizzgaa said

        Tak właśnie uważam Annah > zbytnie pokładanie nadziei w NIE-BOGU jest ryzykowne . Tylko tyle na razie powiem. Patrząc weselej na sprawę można uznać ,że orgonowy skarb to nagroda i ochrona dla bardziej GODNYCH . No cóż , nie każdy kwalifikuje się do tej grupy. Jeśli mogę cię prosić – pisz o swoich bieżących ,zbieranych danych na temat reakcji ludzi na orgonity .

        • Wizzgaa said

          Dziękuję za Pana zainteresowanie moimi potyczkami z orgonitem – bo o to w gruncie rzeczy chodzi.Jak już wielokrotnie mówiłam ,różne są stopnie tolerancji nawet na zapach maciejki lub szum morza. Każdy z nas jest niepowtarzalny i każdy / to wiadomo/ ma swoje pola bitwy.

        • Rosa said

          Cześć Wizzgaa. Miałam ostatnio małą przygodę. Poszłam z córką na spacer (mały orgonit w plecaku) i już miałyśmy wracać do domu, ale pomyślałam, że sprawdzę jeszcze w szkole, o której jest rozpoczęcie roku szkolnego. Informacji nie było, ale moja córka radośnie pobiegła do wózeczka z małą He, która razem z panią opiekunką sobie odpoczywała na świeżym powietrzu. Ania pokręciła się chwilę przy He i poleciała wdrapać się na sumak dwa metry za plecami pani opiekunki.
          Podeszłam do niej, bo chciałam jej coś powiedzieć i w tym momencie zatrzymałam się w pół słowa. – Aniu bardzo powoli zejdź z gałęzi i wolnymi krokiem podejdź do mnie. Dziecinka posłuchała i bez dyskusji ( a na codzień niezły z niej dyskutant) wolniuteńko wycofała się z gałęzi. Kiedy była już obok mnie, pokazałam jej z całkowitym spokojem około metrową przestrzeń gałęzi zajętej przez rój pszczół. Pszczoły były baardzo spokojne, a ja poszłam zgłosić tą sytuację dyrektorowi szkoły. Rój umiejscowił się bowiem na terenie szkolnym.
          Poprosiłam opiekunkę, żeby również poszła posiedzieć gdzie indziej i wróciłyśmy z Anną Nadrzewną (taki etap ma, że na każde drzewo musi wejść) do domu. Usiadłam w kuchni, dosyć tym wszystki zszokowana i wypiłam herbatę. Po czym wstaję, patrzę, a na szybie siedzi tylko jedna pszczoła. Po czym jakby chciała mi tylko dać jakiś znak, bardzo spokojnie wydostała się przez otwarty lufcik i zapadła cisza. Mówisz masz: pszczoły jakiś miesiąc wcześniej tak pogryzły mojego męża, że przez trzy godziny odsypiał w firomowym aucie, bo nie był w stanie się ruszyć. A tu cały rój i zero agresji.
          Pozdrawiam serdecznie

          • Wizzgaa said

            Ja nie twierdzę ,że orgonity są nieskuteczne . Po prostu każdy ma inną drogę , pogodę , narzędzia i wyniki. Pozdrawiam równie.

  7. zenobiusz said

    https://samotnywilk2011.wordpress.com/2011/08/31/chembuster-i-orgonit-mnostwo-wiedzy-i-doswiadczenia-na-forum-di/
    Ten” chembuster” nie ma prawa działać: rurki są skręcone spiralnie a nie równolegle
    Jak daleko można odejść od pierwowzoru stworzonego przez specjalistę i geniusza Dona Crofta
    Jest to przykład dezinformacji i manipulacji medialnej: Swoim autorytetem D.Icke nieświadomie i w dobrej wierze zareklamował coś co nie może działać

  8. bladylew said

    dzięki za link który podesłałeś na loża bez tajemnic ,ja już dawno o tym wiedziałem ale nie wiedziałem jak to się nazywa jeszcze raz wielkie dzięki jesteś wielki niech Bóg Ci w dzieciach wynagrodzi Pozdr.

  9. zenobiusz said

    WAZNE
    Al Gore przyznaje publicznie ze opryski Chemtrails blokuja Słońce !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: