Zenobiusz-Samotny wilk

Przypomnienie o co walczymy,Budujcie bustery,róbcie orgonity !!!

O Chemtrails na Jasnej Górze.

Posted by zenobiusz w dniu 23 Lipiec 2011


http://www.jasnagora.com/wydarzenie.php?ID=5660

    2010-06-03 Igranie z chmurami na polskim niebie?
Widok na niebo polsko-słowackie nad Beskidem Sądeckim, Krynica-Zdrój, sobota, 29 maja 2010 r., ok. godz. 5.30
foto do wydruku

Z wielu rejonów Polski, a zwłaszcza z miejsc na terenach dotkniętych w ostatnim okresie ulewnymi deszczami i burzami, otrzymujemy od licznych osób niepokojące sygnały. Według tych – pokrywających się ze sobą informacji – wszystkie one mówią o pojawianiu się co pewien czas samolotów pozostawiających za sobą dziwne smugi na niebie. Według naocznych świadków samoloty te widoczne były w tych rejonach polskiej przestrzeni powietrznej, w których – wkrótce po ich przelocie – powstawały niespodziewanie potężne chmury deszczowe i niebawem występowały nadzwyczaj obfite opady.

We wszystkich przypadkach obecność takich samolotów została odnotowana przez naocznych świadków jako szybko przemieszczających się, na dużych wysokościach, i w kolejnych sektorach powietrznych. Samoloty te zostały zauważone wielokrotnie, o różnych porach dnia, i przez wiele osób.

We wszystkich wymienionych wyżej przypadkach nie chodzi – zdaniem obserwujących – o ‚normalne’ kondensacyjne smugi, jakie zawsze powstają po przelatujących samolotach odrzutowych i które w dość szybkim czasie znikają z nieba. Chodzi o takie smugi, które powstając w ślad za przelatującymi samolotami, tworzą na niebie długo utrzymujące się pasma chmur. Te zaś przypominające niby-chmury pasma, sztucznie wytworzone przez samoloty, z zauważalną trudnością rozpraszają się i nie od razu też z nieba znikają. Wszystkie te charakterystyczne smugi widoczne są na niebie jako pasma do siebie równoległe, często ze sobą krzyżujące się.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że owe ‚ślady’ na niebie to normalne smugi kondensacyjne powstające po przelotach samolotów odrzutowych. Jednak obserwujący zauważyli, że wszystkie te długie na kilometry smugi, w przeciwieństwie do smug kondensacyjnych powstających po wielu innych przelatujących samolotach odrzutowych, ani – w takim samym czasie – nie znikają z nieba, ani nie wydają się być dla obserwujących takie same. Zdaniem oglądających smugi te swoim wyglądem różnią się od innych! Utrzymują się, stopniowo rozrastają i w widoczny sposób coraz bardziej rozpraszając się, wkrótce pokrywają sobą coraz większe połacie nieba.

Co więcej, na zdjęciach wykonywanych w maksymalnych zbliżeniach przez teleobiektywy a nawet przez użyty astro-teleobiektyw widać dokładnie i wyraźnie, że faktycznie… to nie mogą być samolotowe smugi kondensacyjne! W świetle przeglądanego materiału filmowo-fotograficznego można twierdzić, że powstające smugi nie są normalnym efektem pracy działania silników samolotowych. Zdaniem wielu osób to, co pojawia się na niebie – owszem – jest czymś, co powstaje jako widoczny ‚ślad’ po przelatujących samolotach, lecz jest jednak nadto także dobrze widocznym śladem czegoś, co przez te samoloty jest w powietrzu… rozpowszechniane!

Jeśli taki miałby faktycznie być stan rzeczy, to powstają wówczas podstawowe pytania: czyje to są samoloty i do kogo one należą? Kto za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialność? I jak to w ogóle możliwe, by ktoś latał w polskiej przestrzeni powietrznej i rozpowszechniał jakiekolwiek środki bez powszechnego i publicznego informowania o tym wszystkich mieszkańców na danym obszarze?

I najważniesze w gruncie rzeczy pytanie – co takiego jest rozpowszechniane przez te samoloty nad naszym głowami? Czego cząstki wdychamy później wraz z powietrzem? Co jeszcze – wraz z deszczem – spada z nieba na nasze głowy i na ziemię: nasze pola, łąki, lasy? Czy to, co jest rozpowszechniane przez owe samoloty nie jest aby szkodliwe dla nas i naszych najbliższych? Czy nie jest to niebezpieczne dla naszego zdrowia, życia polnych i leśnych zwierząt, rozwoju drzew, traw, zbóż, wszystkich roślin? Czy faktycznie nie jest to zagrożeniem dla życia każdego z nas i całego eko-systemu?

W ślad za takimi podstawowymi pytaniami rodzą się i następne: czy jakiejkolwiek z kompetentnych polskich służb państwowych jak np. Agencja Ochrony Środowiska czy Sanepid znany jest skład chemiczny substancji podobno rozpowszechnianych przez owe samoloty latające nad terytorium Polski? Czy w ogóle stanowiło to kiedykolwiek przedmiot jakiegolwiek specjalistycznego zainteresowania tych służb? Czy kiedykolwiek przeprowadzone zostały przez nie jakiejkolwiek analizy pobranych próbek powietrza i opadów – czy znanym i badanym jest właśnie to, co miałoby być przez te samoloty rozpowszechniane?

Te i wiele innych podobnych pytań rodzi się u tych obserwujących, kiedy w ciągu dnia widzą oni na niebie to… co mogą oni na nim sami ewidentnie zobaczyć. A co dopiero może dziać się w nocy, kiedy jest już ciemno? – pyta wielu z tych obserwatorów.

Można być jak najdalszym od różnych podejrzeń i teorii. Dla naocznych świadków fakty pozostają jednak… faktami! I co można wówczas odpowiedzieć tym wszystkim, którzy z przekonaniem twierdzą, że jednak jest tak, że owe dziwne smugi na naszym niebie to najoczywistszy dowód na trwający… chemtrails w Polsce? I może jednak wówczas nie tylko rację, ale i bardzo bliscy prawdy są wszyscy ci, którzy mówią, że to co jest rozpowszechniane to wysoce szkodliwe dla człowieka i organizmów żywych pierwastki. Że są to: Glin (Al), Bar (Ba), Bor (B), Wapń (Ca), Chrom (Cr), Miedź (Cu), Żelazo (Fe), Potas (K), Magnez (Mg) Mangan (Mn), Sód (Na), Nikiel (Ni), Ołów (Pb), Krzem (Si), Stront (Sr), Wanad (V), Cynk (Zn). Że rozpowszechniane są wysoce szkodliwe pierwiastki, których stężenie jest wybitnie podwyższone i znacząco wykracza poza jakiekolwiek dopuszczalne normy.

Może więc warto poważniej zastanowić się na tym wszystkim. Bo gdyby jeszcze okazać się miało, że wszystko to pozostaje w niezaprzeczalnym odniesieniu i do powstawania wszystkich ulewnych deszczów, i różnych niespotykanych przez nas dotąd zmian stanu warunków atmosferycznych czyli zmian pogodowych, to uzasadnione byłoby także postawienie wielu innych pytań. Bo niewykluczone, że mogłoby to mieć swój istotny związek przyczynowo-skutkowy ze szczególnym występowaniem i nasileniem się zjawisk atmosferycznych na ściśle określonych obszarach itd.

Patrzmy więc w niebo! Warto częściej i z większą uwagą spoglądać… w niebo! I to nad własną głową! Zwłaszcza, że któregoś pięknego poranka lub popołudnia na własne oczy moglibyśmy na nim zaobserwować coś tak niewiarygodnie oczywistego jak np. sztuczne wywoływanie przy użyciu samolotów zmian pogodowych. Jak planowe wzbudzanie różnych zjawisk atmosferycznych o czasowo późniejszych – i jednak już możliwych do przewidzenia – skutkach. Zjawisk, o wywoływaniu których na tak szeroką skalę nie tylko, że dotąd mogliśmy nie mieć najmniejszego pojęcia, ale i o których wciąż nie możemy mieć prawie żadnej głębszej wiedzy. Nie mówiąc już o żadnej oficjalnie na ten temat podawanej nam w mediach informacji.

o. Stanisław Tomoń
2010-06-04, godz. 9.00

zobacz więcej na temat chemtrails w sieci przez np. wyszukiwarkę internetową google i youtube

– http://www.cftc.gov/ucm/groups/public/@lrfederalregister/documents/frcomment/08-004c002.pdf

http://vlf.stanford.edu/

*

Wśród wielu, wielu emaili dot. postawionych pytań w poruszonej wyżej ekologicznej sprawie, emaili jakie już wpłynęły do nas od Państwa, przedstawiamy – bez skrótów redakcyjnych i w pełnym brzmieniu – otrzymany w dn. 6 czerwca 2010 r. komentarz zawierający opinię jednego z polskich naukowców (nie różni się on merytorycznie – choć jest mniej uprzejmy w formie – od treści opublikowanej przez Autora w gazecie). Jesteśmy otwarci na rzeczowe opinie w tej kwestii także innych naukowców. Uprzejmie dziękujemy za wszelkie przesłane nam zdjęcia dokumentalne – niektóre dołączyliśmy do galerii zdjęć dołączonej do tego newsa. Przedstawiamy również fragmenty innych listów od internautów, np. takiego emaila w którym wskazane jest użycie interesującego słowa ‚chemtrails’ w oficjalnym dokumencie. Jak się okazuje, samo zjawisko – tak niepokojące wielu ludzi w Polsce – zostało już dobrze zauważone w Europie, USA i Kanadzie. Tam też doczekało się stron internetowych i – mimo wszystko – zainteresowania dziennikarzy prasy, radia i tv. Wciąż jednak oczekuje ono na swoje pełne wyjaśnienie i sensowne zinterpretowanie w świadomości opinii publicznej – red. BPJG.

Prof. dr hab. Krzysztof Haman
Warszawa, 06.06.2010
Instytut Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego
Członek korespondent PAN

Jako specjalista (obecnie chyba jedyny w Polsce), który szereg lat we współpracy z m. inn. amerykańskim Narodowym Centrum Badań Atmosferycznych (NCAR) zawodowo zajmował się sztucznymi oddziaływaniem na chmury, jestem zmuszony stwierdzić, że wysuwane we wspomnianym tekście przypuszczenia, iż ostatnie ulewy i powodzie w Polsce mogą być skutkiem rozsiewania tajemniczych substancji przez tajemnicze samoloty za pomocą pozornych smug kondensacyjnych, są z naukowego punktu widzenia całkowicie absurdalne, a ogłaszanie ich w miejscu, które przez wielu ludzi w Polsce uważane jest za wiarygodne źródło informacji, jest w wysokim stopniu nieodpowiedzialne. Mogą one bowiem niepotrzebnie podgrzewać niepokój społeczny, który i tak, w wyniku wydarzeń ostatnich miesięcy osiąga wysoki poziom.

Dla wyjaśnienia:

Metody oddziaływania na chmury w celu wywołania opadu, zmiany jego charakteru (np. zapobieganie gradowi) lub rozpraszania chmur znane są od ponad pięćdziesięciu lat a ich technika jest dobrze opracowana. Polegają one na wprowadzaniu do chmur pewnych substancji chemicznych, które inicjują lub modyfikują proces powstawania opadu. Jednak nie wszystkie rodzaje chmur są na takie oddziaływania podatne a ponadto aby osiągnąć pożądany skutek substancje te muszą być wprowadzone w ściśle dobranej ilości, ściśle określonym miejscu i ściśle określonym momencie cyklu ewolucyjnego danej, konkretnej chmury. W przeciwnym razie można żadnego skutku się osiągnąć lub będzie on inny od oczekiwanego. Dla wyznaczenia tych parametrów potrzebne są dość dokładne informacje o wewnętrznej strukturze danej chmury a są one zwykle praktycznie nieosiągalne. W rezultacie, pomimo kilku dekad prób (w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX w prowadzanych w niektórych krajach na skalę wręcz przemysłową) osiągane wyniki były raczej skromne, a same próby (dość kosztowne) zostały zaniechane lub znacznie ograniczone. Technicznych metod sztucznego wywoływania chmur nie ma, jeżeli nie liczyć niewielkich chmur powstających czasem nad kominami i chłodniami dużych zakładów przemysłowych czy obszarami objętymi pożarami lasów, lub tak niepokojących o, Tomonia cienkich chmur pierzastych (cirrus), powstających z przekształconych smug kondensacyjnych. Tak więc myśl, że ktoś mógłby oddziaływaniem na chmury z samolotu celowo i skutecznie wywoływać szkodliwe zjawiska atmosferyczne jest w świetle obecnej wiedzy absurdalna. Pojawianie się smug przed wystąpieniem chmur z ulewami nie jest niczym dziwnym. Przy obecnym natężeniu ruchu lotniczego, są duże szanse zaobserwowania jakiejś przed jakimkolwiek wydarzeniem.

Kształty, rozmiary i czas życia smug kondensacyjnych a także ich przekształcanie się w chmury podobne do naturalnych chmur pierzastych (cirrus), zależą przede wszystkim od wilgotności powietrza a także od temperatury i wiatru w pobliżu poziomu ich powstawania (w pewnym niewielkim stopniu także od konstrukcji samolotu i jego silników). Wilgotność, temperatura i wiatr zmieniają się silnie z wysokością, a że samoloty komunikacyjne mają dla uniknięcia kolizji przydzielane różne wysokości lotu, smugi powstające za nimi w tym samym czasie mogą być bardzo różne. Samoloty te trzymają się zwykle tzw. korytarzy powietrznych łączących różne lotniska, stąd smugi te często bywają równoległe. W ogóle wszystkie właściwości smug wymienione przez o. Tomonia jako niepokojące, są najzupełniej normalne i gdyby dawniej częściej patrzył w niebo to mógłby je wielokrotnie zaobserwować.

Nie chcę tu podejmować poruszanego przez o. Tomonia zupełnie fantastycznego wątku tzw. chemitrails, zwłaszcza że żaden z wymienionych przez niego pierwiastków (w większości zresztą nietoksycznych) praktycznie nie występuje w spalinach samolotowych a ich stężenie w normalnych zanieczyszczeniach przyziemnych jest zwykle wystarczająco duże by trudno było je uzupełniać zrzutami z samolotów. Mogę go (i jego korespondentów) też uspokoić, że wszystkie samoloty w polskiej (i nie tylko polskiej) przestrzeni powietrznej są po ciągłą obserwacją cywilnych i wojskowych sieci radarowych i że dla uniknięcia kolizji, wszelkie ich manewry w rodzaju np. zmiany kursu lub wysokości lotu muszą być uzgadniane z kontrolą obszaru powietrznego.

Osobną sprawą jest istotne zaniepokojenie jakie w perspektywie wzrastającego ruchu lotniczego budzą możliwe rzeczywiste wpływy emisji samolotów na chmury i inne zjawiska atmosferyczne, w szczególności na tzw. globalne ocieplenie. Nie ma to jednak nic wspólnego ze spiskowymi koncepcjami o. Tomonia.

*

Hello,
look, U.K. government has admitted to spraying British public with deadly toxins. Link to Guardian article
http://www.guardian.co.uk/Archive/Article/0,4273,4398507,00.html

Bye,bye!

*

Witam!

Cieszę się, że poruszyli państwo ten temat. Oczywiście został od odgórnie wyśmiany przez najbardziej manipulatorskie medium w Polsce jakim jest TVN24. Pomija się całkowicie fakt, że tego typu akcje były przeprowadzane w Wielkiej Brytanii w latach sześćdziesiątych przez rząd – co wywołało potężne ulewy i jest dobrze udokumentowane. W czasie wojny w Wietnamie także przeprowadzono podobną akcję. Wiele ludzi zauważa ten temat i doskonale zna różnicę między zwyczajnymi smugami kondensacyjnymi a chemicznymi. To zjawisko nie jest naturalne i jeszcze kilka lat temu nie pamiętam abym obserwował na niebie podobne do tych smugi.

Co ciekawe w jednym z zapisów kongresu Stanów Zjednoczonych przy liście egzotycznych broni widnieje jak wół „Chemtrails”:

http://www.fas.org/sgp/congress/2001/hr2977.html

Punkt 7, podpunkt A, wpis II

Pozdrawiam i życzę odwagi, gdyż ten temat jest oficjalnie ignorowany i wyśmiewany przez Polskie pseudomedia.

*

Witam Państwa,
W związku z artykułem o chemtrails pt. ” Igranie z chmurami na polskim niebie? „przesyłam zdjęcie satelitarne z 06.06.2010, kiedy nad Polską intensywnie prowadzono opryski z samolotów.
Od miesięcy obserwuję to zjawisko i potwierdzam zawarte w artykule tezy. Dziwi, bardzo dziwi brak oficjalnego stanowiska w kwestii tego podejrzanego procederu.
Tym bardziej doceniam wagę Państwa artykułu i mam nadzieję na szerszy społeczny oddźwięk.
Pozdrawiam.

*

Wczoraj Janina Paradowska i jej goście w programie Superstacji strasznie nabijali się z ojca Stanisława Tomonia rzecznika Jasnej Góry, który wspomniał o chemtrials. Wszyscy w programie stwierdzili, że reprezentuje on średniowieczne zacofanie i twierdzili,że jest niemożliwe żeby samoloty mogły powodować ulewy. Czy aby napewno. Mam coś z naszego podwórka z zeszłego roku:

Samolot spowodował dzisiejszą ulewę? – pyta serwis twojapogoda.pl. Dalej czytamy: Nieco na północ od Warszawy o północy pojawiła się pozioma chmura deszczowa, która rozciągała się na obszarze około 200 kilometrów. Jest to o tyle ciekawe, że była to jedyna deszczowa chmura nad naszym krajem i jednocześnie w promieniu setek kilometrów. Początkowo przynosiła ona wyładowania elektryczne, ale z czasem one wygasły. Chmura powoli przemieszczała się na północ i nad ranem dotarła nad powiat makowski i ostrołęcki. Na długości ponad 70 kilometrów przynosiła ulewne deszcze o charakterze ciągłym – informuje twojapogoda.pl.

W niektórych miejscach doszło do podtopień, ponieważ obficie padało bez przerwy przez ponad 6 godzin. Po godzinie 10:00 chmura zaczęła się przemieszczać na północny wschód w kierunku Ostrołęki i dalej ku najbardziej wysuniętym na zachód krańcom województwa podlaskiego.

Dotarła później na powiaty: kolneński, grajewski i łomżyński. Nadal była to jedyna chmura niosąca deszcz w naszym kraju. Tego typu chmury, które są pojedynczym zjawiskiem na obszarze setek kilometrów i zatrzymują się nad jednym obszarem przez wiele godzin, potrafią być bardzo niebezpieczne. Na zdjęciach satelitarnych wykonanych w nocy chmura wygląda jak smuga kondensacyjna pozostawiona przez samolot, ponieważ ciągnie się niemal prosto przez całą szerokość województwa mazowieckiego. Bardzo prawdopodobne, że była to właśnie smuga pozostawiona przez samolot startujący bądź też lądujący na podwarszawskim Okęciu. Smuga powinna była z czasem zaniknąć, ale przy sprzyjających warunkach atmosferycznych zdołała się rozwinąć i przeistoczyć w chmurę burzową o bardzo nietypowym kształcie – informuje twojapogoda.pl.

Zjawisko chemtrials stało sie już tak powszechne,że przestałemtp fotografować. Jest w całej Polsce i prawie na całym świecie.

*

halo

http://www.youtube.com/watch?v=te_FOsKL_5Q&feature=player_embedded

to wideo dotyczy tematu samolotow powodujacych pogode
i nie tylko cala sprawa ma wiekszy rozdzwiek
zostalo przeslane do centrali parti zielonych i ministerstwa
zalaczam artykul z 2008 z niemiec
mam nadzieje ze pomoze to sprawy potraktowac powaznie
i zebrac informacje z calego swiata

*

Szanowny Ojcze Stanisławie

Gratutluję dobrego tekstu.
Przesyłam link do filmu pokazującego szwankującą instalację w samolocie tworzącym chemtrails (chyba znad Dublina) Coś co mnie ostatecznie przekonało.

http://www.youtube.com/watch?v=P3eKGFAxmJA&feature=related (minuta 1:30 i dalej)

Proopnuję w następnym materiale zamieścić zdjęcia lub ten link. Trudno z nim dyskutować.

(…)
Pozdrawiam serdecznie.

*

Szczesc Boze ojcze Tomon,
w nawiazaniu do ojca artykulu z 2010-06-03 „Igranie z chmurami na polskim niebie?” na stronie: http://www.jasnagora.com/ zalaczam niemiecka strone z linkami do stron o CHEMTRAILSACH w roznych krajach:

http://www.chemtrail-forum.de/links.html

*

Witam!

Osobiście nie sądzę, by za Gigapowódź’10 były odpowiedzialne samoloty zrzucające jakieś chemiczne paskudztwa, czy instalacje mikrofalowe w rodzaju HAARP czy VOA – jak chcą tego stronnicy Spiskowej Teorii Dziejów.

Samoloty i w ogóle ruch lotniczy jest tu winien o tyle, że ka przelot samolotu, to kilka ton zużytego, „spalonego” tlenu i pozostawionych na niebie spalin, które tworzą smugi kondensacyjne. Prawdą jest tylko to, że własnie smugi te mogą być początkiem tworzenia się chmur z rodzaju Cirrus i Cirrustratus, a następnie w miarę opadania zarodków krystalizacji chmur deszczowych.

Pozdrawiam!

*

W.Szanowny Ojcze
Stanisław Tomoń
Częstochowa

W związku z informacją jaka do mnie dotarła, a dotyczącą obserwacji nieba, przesyłam moje spostrzeżenia z przed 3 tygodni opublikowane m.inn w Bibule. W razie potrzeby prześlę więcej informacji.

Dr Jerzy Jaśkowski
Główny Moderator FRECH

Powódź czy naprawdę o to chodzi?!!!.

http://www.frech.pl/

*

Witam Ojcze Stanisławie

W poprzednim, nieco może zbyt emocjonalnym mailu pozwoliłem sobie na rozległy komentarz POTENCJALNYCH zależności pomiędzy modyfikacjami pogody a katastrofą w Polsce.
Emocje spowodowane tym, że po raz pierwszy w Polsce szacowna Agencja Prasowa poważnie poruszyła ten poważny i ukrywany temat.
Przesyłam w załączniku dokumenty świadczące o rozległych ściśle tajnych programach geoinżynieryjnych związanymi z odbywającą się od blisko 20 lat modyfikacją pogody.

Szczęść Boże Pozdrawiam Serdecznie !

Ważne artykuły poniżej:

– http://www.geocrisis.com/teller.pdf

– http://rsta.royalsocietypublishing.org/content/366/1882/4007.full

– http://rsta.royalsocietypublishing.org/content/366/1882.author-index

– http://iis-db.stanford.edu/pubs/22456/The_Geoengineering_Option.pdf

*
http://fsi.stanford.edu/news/david_victor_on_offsetting_the_human_impact_on_climate_change_through_geoengineering_20081103/

– Creating Global Norms to Regulate Climate Engineering

– http://www.pnas.org/content/105/22/7664.full

– http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_proposed_geoengineering_projects

– http://www.geocrisis.com/cpe_geoengineering_menu.htm

– Polska podpisała Protokół z Kioto 16 lipca 1998

*

Krzysztof Haman
E-mail: khaman@igf.fuw.edu.pl

O. Stanisław Tomoń
Biuro Prasowe Jasna Góra

Szanowny o. Stanisławie

Dziękuję za zamieszczenie mojego komentarza do tekstu ”Igranie z chmurami na polskim niebie”, co zauważyłem wczoraj po kilkudniowej przerwie w zaglądaniu na Wasza stronę. Jeżeli Ojciec czuje się urażony jego formą – gorąco przepraszam, ale jego zasadnicze przesłania:

– że celowe i skuteczne wywołanie powodzi w Polsce drogą oddziaływania na chmury z samolotu, choć w pewnych warunkach meteorologicznych teoretycznie możliwe, jest przy obecnych możliwościach technicznych i organizacyjnych praktycznie nierealne;

– że obserwowane nad Polską smugi kondensacyjne nie są żadnymi chemtrailsami lecz są najzupełniej normalne, a ich ewentualna koincydencja z burzami i powodzią jest przypadkowa;

– że rozpowszechnianie we wpływowym środku przekazu jakim jest strona BPJG, firmowanej przez jego rzecznika sugestii, iż jest inaczej, jest społecznie szkodliwe i nieodpowiedzialne; niestety w pełni podtrzymuję.

Jestem pracownikiem nauki lecz także osobą wierzącą, członkiem warszawskiego KIK i zależy mi na tym by Jasna Góra nie była ośmieszana a społeczeństwo dezinformowane. Mnóstwo ludzi na całym świecie z zainteresowaniem obserwuje różne zjawiska atmosferyczne ale rzetelna wiedza na temat ich natury należy do rzadkości, w związku z czym zaczynają dopatrywać się w nich rozmaitych przedziwnych właściwości. W sprawie chemtrails jest w internecie pełno fantastycznych informacji wytwarzanych i puszczanych obieg przez różnych nawiedzonych o chorych umysłach. U ludzi znających i rozumiejących te sprawy prowokują one jedynie wzruszenie ramion, lecz u nie posiadającego odpowiedniej wiedzy społeczeństwa budzą zaniepokojenie a goniący za newsami dziennikarze, również z reguły nie znający się na rzeczy, chętnie to podchwytują i dalej rozpowszechniają. Walka z tym procederem to beznadziejna, przysłowiowa walka z wiatrakami bo wierzących w teorie spiskowe żadne dementi nie przekona; zresztą nie wiadomo kto miałby je składać. Zainteresowanym proponuję zajrzenie na stronę: http://contrailscience.com/ gdzie znajdą (niestety tylko w języku angielskim) wyjaśnienie wielu mitów narosłych wokół chemtrails,.

Oczywiście z samolotów bywają, przy różnych okazjach, emitowane smugi różnych substancji chemicznych: np. środki ochrony roślin, substancje owadobójcze, środki gaśnicze przy pożarach lasów, substancje śladowe w pewnych badaniach z zakresu techniki lotniczej lub meteorologii, świece dymne przy pokazach lotniczych, czy nawet środki służące do oddziaływania na chmury (o czym pisałem w swoim pierwotnym komentarzu). Można się też liczyć z rozpylaniem w warunkach wojny różnych środków bojowych (np. Amerykanie w czasie wojny wietnamskiej rozpylali defolianty by pozbawić liści roślinność w dżungli), ale nie o takie smugi chodzi w histerii wokół chemtrails.

Nie czuję się na siłach prostować wszystkich nonsensów, błędów, nieporozumień i nieścisłości, które w zakresie mojej dziedziny pojawiają się w prasie lub Internecie i zwykle tego nie robię, ale spróbuję odpowiedzieć na pewne kwestie poruszone w zamieszczonych po moim komentarzu listach. Ponieważ nie są one numerowane ani opatrzone innymi identyfikatorami autorów, robię to według kolejności zamieszczenia.

1. Sygnalizowany artykuł w Guardianie dotyczy raportu o eksperymentach militarnych prowadzonych głównie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiatych XXw. w związku z rozwojem tzw. broni biologicznych i nie ma nic wspólnego z oddziaływaniami na chmury.

2. Próby sztucznego wywoływania deszczu prowadzone były w wielu krajach (piszę o tym także w swoim pierwotnym komentarzu); istnieje na ten temat dość bogata literatura – sam miałem o tym kilka odczytów i publikacji popularno-naukowych – i niekoniecznie musiał być on poruszany we wspomnianej audycji telewizyjnej, której zresztą nie widziałem. W próbach tych chodziło najczęściej o spowodowanie opadu w określonym miejscu, lub o ogólne zwiększenie ilości opadu na obszarze ubogim w wodę. Ponieważ przeprowadzano je bez dokładnej informacji o wewnętrznej strukturze atakowanych chmur, raz osiągano sukces a raz nie; najczęściej niesposób było stwierdzić czy deszcz spadł na skutek oddziaływań czy z przyczyn naturalnych. W USA powstawały nawet firmy komercyjne zajmujące się na zamówienie farmerów wywoływaniem deszczu ( niektóre działają po dziś dzień) i dochodziło do procesów o kradzież deszczu. Ostatnio próby takie podejmowali Rosjanie (przy osłonie defilad w Moskwie) i Chińczycy (w celu wypłukanie pyłu w Pekinie po burzy piaskowej). Jednak dla skutecznego wywołania opadu w rozmiarach koniecznych dla ostatniej powodzi, potrzebna byłaby duża organizacja, angażująca szereg zespołów, w tym także naziemnych, oraz narzędzi w postaci np. odpowiednio oprzyrządowanych samolotów bezzałogowych do pomiarów wewnątrz chmur, których na razie się nie produkuje. A co najważniejsze, nad terenem oddziaływania musiałyby wystąpić chmury dostatecznie bogate w wodę. A takie chmury niemal z reguły dają obfite opady same z siebie i niewiele można by się z nich dodatkowo wycisnąć sztucznym oddziaływaniem. Co do wspomnianego dokumentu Kongresu USA, to chemtrails są w nim wymienione wśród egzotycznych, hipotetycznych broni, które ewentualnie mogłyby się pojawić i na wszelki wypadek powinny być zakazane. W żaden sposób nie wynika z tego, że są w tej chwili gdzieś stosowane.

3. Nie wiem o jakich opryskach 06.05.2010 jest mowa (czyżby w ramach zwalczania komarów na terenach popowodziowych?) Nie wiem też o jakie zdjęcie satelitarne chodzi. W przypadku dalszego zainteresowania proszę o bliższe informacje.

4. Cytowany opis zjawiska i zdjęcie satelitarne dotyczy nocy 15.09.2009 i przedstawia typową tzw. linię szkwałową (ang. squall line). Jest to często spotykana struktura chmurowa złożona z szeregu chmur burzowych ustawiających się w linię w wyniku pewnego procesu naturalnej organizacji, który jest zbyt skomplikowany by go tu szerzej omawiać. Jest to zjawisko od dawna doskonale znane meteorologom i jego powstawanie nie ma nic wspólnego z samolotowymi smugami kondensacyjnymi.

5. Odsyłam pod sygnalizowany już adres: http://contrailscience.com/

6. Sygnalizowany filmik nie przedstawia żadnego chemitrailu emitowanego z psującej się aparatury, tylko najzwyklejszą smugę kondensacyjną, tyle że tworzącą się w obszarze niejednorodnej wilgotności. Smugi kondensacyjne powstają w wyniku mieszania gorących spalin zawierających dużo pary wodnej z chłodnym powietrzem zewnętrznym zawierającym też pewną, ale proporcjonalnie znacznie mniejszą, ilość tej pary. W określonym przedziale proporcji tych dwóch składników (powietrza i spalin), które to proporcje zmieniają się w toku mieszania, dochodzi do przesycenia pary wodnej i jej kondensacji w postaci smugi. Przedział ten zależy od ciśnienia, temperatury i wilgotności względnej powietrza. Np. gdy wilgotność jest duża, smuga tworzy się zwykle zaraz za samolotem i długo utrzymuje w powietrzu a gdy mała, powstaje w pewnej odległości za maszyną i szybko zanika albo w ogóle się nie pojawia. Jeżeli wilgotność wykazuje się zmiennością w przestrzeni, oscylując wokół wartości krytycznej, smuga będzie się na zmianę raz pojawiać lub grubieć a raz cienieć i znikać. Na takie szczególne warunki atmosferyczne trafia się dość rzadko ale osobiście obserwowałem je szereg razy.

7. Znowu odsyłam do http://contrailscience.com/

8. Zgoda, mimo drobnych nieścisłości.

9. Nie znalazłem wspomnianych materiałów w Bibule. W przypadku dalszego zainteresowania proszę o bliższe informacje.

10. Sygnalizowane linki dotyczą tzw. geoinżynierii (ang. geoegineering) to znaczy oddziaływania na procesy geofizyczne w celu ich pożądanej modyfikacji w wielkiej skali. Historia takich pomysłów sięga początków XXw. a może i wcześniej. Należały do nich np. projekty budowy tamy w cieśninie Gibraltarskiej, co miało spowodować zmiany klimatu w basenie Morza Śródziemnego lub podobnej tamy w cieśninie Beringa dla modyfikacji klimatu w Arktyce, czy posypania obszarów śniegów polarnych sadzą, co miało, prowadzić do ich ogrzania przez Słońce i ocieplenia. Do ok. połowy XXw projekty takie traktowano gdzieniegdzie poważnie a w mniejszej skali nawet próbowano realizować, głównie w postaci wielkich robót hydrotechnicznych jak kanał Wołga-Don w b. ZSRR lub Tama Assuańska w Egipcie. Dopiero pojawienie się katastrofalnych skutków ubocznych takich działań uświadomiło ludziom, że podejmowanie wielkoskalowych operacji na naturze bez pełnej wiedzy o takich skutkach, często nieodwracalnych (a tej zwykle brak), jest niedopuszczalne. W tej chwili rozpatruje się głównie projekty geoinżynieryjne mające przeciwdziałać tzw. globalnemu ociepleniu (np. przez wprowadzanie do atmosfery drobnych cząstek pyłu odbijającego promieniowanie słoneczne) i tego dotyczą m.inn. sygnalizowane linki. Nie są to jednak żadne tajne plany rządowe a coś w rodzaju ćwiczeń intelektualnych zespołów badawczych (niektórych bardzo wybitnych), najzupełniej jawnych i publikowanych w ogólnodostępnej literaturze fachowej, zresztą z reguły zwracających uwagę na niebezpieczeństwo skutków ubocznych i niedostatki wiedzy na ich temat. Projektów tych nikt rozsądny nie zamierza realizować, przynajmniej w przewidywalnej przyszłości. A różni wariaci, których nie brakuje, na szczęście nie mają na to środków.

*

zob. artykuł ‚Naprawianie klimatu’ w: http://portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1615780,1,czasopisma.html

Onet.pl: Naprawianie klimatu (Alexander Stirn) – artykuł Politycy nie stanęli na wysokości zadania, do dzieła wzięli się więc naukowcy. Za pomocą określonych zabiegów technicznych zamierzają oni uratować Ziemię przed cieplarnianą katastrofą. Recepta jest prosta, brzmi aż zbyt kusząco. Należy wziąć kilka wiader naparu z siarki, wsiąść do samolotu i rozpylić to do atmosfery. W ten sposób w powietrzu zaczną unosić się cząsteczki siarki, które będą odbijać światło słoneczne i dzięki temu zahamują wzrost temperatury. http://portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1615780,1,czasopisma.html

Ps. Tłumaczenie na język polski artykułu Alexandra Stirna owszem było, ale już zostało usunięte przez administratora z tegoż portalu – po istnieniu takiego artykułu został jednak ślad odnotowania go w przeglądzie prasy w oficjalnym monitoringu prasy – z poniedziałku, 21 czerwca 2010 r. w Biuletynie Informacyjnym Biura Prasowego Ministerstwa Środowska .
Artykuł ten, jak i inne przedstawiające tematy współczenej geoinżynierii autorstwa Alexander Stirn, są w języku niemieckim dostępne na stronie www.sueddeutsche.de/thema/Klima

ostatnia aktualizacja newsa
2010-06-18, piątek, godz. 17.50

*

House of Commons science and technology committee the regulation of geoengeneering

– UK House of Commons: „The Regulation of Geoengineering”

„Since 1977, cloud seeding and environmental techniques have been subject to international regulation. In 1977 countries agreed to the „Convention on the Prohibition of Military or Any Other Hostile Use of Environmental Modification Techniques” (ENMOD). The treaty, as well as forbidding the use of environmental modification techniques in hostile circumstances, supported the use of weather modification forpeaceful purposes. A re-confirmation of the ENMOD principles occurred at the Framework Convention on Climate Change (UNFCCC) and the 1992 Earth Summit in Rio de Janeiro.59 Dr Lee pointed out that most techniques covered by the ENMOD treaty were „quite speculative”-for example, causing earthquakes or tsunamis which was far beyond the capacity of current technology-but that cloud seeding was a technology that
was often used.”

– http://news.suite101.com/article.cfm/chemtrails-international-symposium-in-belgium-a-success-a243820

– http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=20369

– http://www.spiegel.de/international/world/0,1518,666175,00.html

– http://www.euronatur.org/Interview_Dennis_Meadows.dennismeadows_en.0.html

– http://www.youtube.com/watch?v=P3eKGFAxmJA&feature=related

– Chem-trails on the Discovery Channel

*

Wrocław 30 stycznia 2011 roku
List otwarty do
Ministra Obrony Narodowej RP

w sprawie trwałych smug, pozostawianych przez samoloty,
latające w polskiej przestrzeni powietrznej.

Szanowny Panie Ministrze!

Od kilku lat, na naszym niebie obserwujemy, na terenie całej Polski, powstawanie swoistych „sztucznych chmur”. Pojawiają się one w wyniku tego, że wiele samolotów zostawia za sobą smugi, które stopniowo się rozszerzają i rozrzedzają, tworząc na niebie, przez wiele godzin, intensywną zawiesinę, w dużym stopniu zasłaniającą słońce. Czasami, całe obszary nad naszymi miastami, pokryte są tego typu „sztucznymi chmurami”. Skala tego zjawiska jest tak duża, że w zasadzie wielu ludzi uważa, że bez ich wiedzy i jakiegokolwiek umocowania prawnego, dochodzi do modyfikowania pogody. Jak bowiem ocenić działania, zaburzające wygląd naszego nieba, ukształtowany tysiące lat temu? Zjawisko to ma miejsce również w wielu innych krajach świata.

My, polscy obywatele, zwracamy się do Pana, jako osoby reprezentującej konstytucyjny organ władzy Rzeczpospolitej Polskiej, w którego gestii jest ostateczna odpowiedzialność za ruch powietrzny w naszym kraju, o udzielenie nam odpowiedzi na następujące, zasadnicze dla nas pytania:

– Co jest powodem zostawiania, przez dużą część latających w naszej przestrzeni powietrznej samolotów śladów, które na wiele godzin zmieniają obraz nieboskłonu?
– Czy tych oblotów dokonują polskie, czy zagraniczne samoloty?
– Czy powodem powstawania tych trwałych smug jest jakiś rodzaj paliwa? Jeżeli tak, to jaki jest jego skład i jakie atesty dopuszczają jego używanie?
– Czy prowadzono badania, na temat wpływu tego rodzaju oparów, utrzymujących się w powietrzu, na stan środowiska naturalnego i zdrowia ludzi?
– Czy może Pan podać podstawę prawną, do tak dalekiej ingerencji w środowisko naturalne w naszym kraju?

Jeżeli te ślady i „sztuczne chmury” nie są wynikiem stosowania jakiegoś rodzaju paliwa, to w takim razie czy nie są one efektem spryskiwania naszego nieba jakimś rodzajem środków chemicznych? Jeśli tak, to co to są za środki i czemu ma służyć ta gigantyczna akcja i jaka miałaby być podstawa prawna tego typu działania?

Szanowny Panie Ministrze!

Bez względu na to, co jest powodem powstawania, w przestrzeni powietrznej Rzeczpospolitej Polskiej, tego typu „sztucznej zawiesiny”, niniejszym domagamy się natychmiastowego przerwania tej sprzecznej, według nas, z prawem praktyki. Jednocześnie domagamy się całkowitego ujawnienia prawdy w tej sprawie i zapowiadamy ewentualne podjęcie kroków prawnych, związanych z pociągnięciem do odpowiedzialności osób, winnych tego skandalicznego procederu.

– zobacz więcej o wrocławskiej konferencji

– film na youtube

– dokument o pogodzie

– Dr. Ilya Sandra Perlingieri, Chemtrails: The Consequences of Toxic Metals and Chemical Aerosols on Human Health

– tłumaczenie w języku polskim powyższego artykułu

foto do wydruku
wydarzenia ostatnich dni

Jedna odpowiedź to “O Chemtrails na Jasnej Górze.”

  1. zenobiusz said

    Reblogged this on Zenobiusz's Blog.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: