Zenobiusz-Samotny wilk

Przypomnienie o co walczymy,Budujcie bustery,róbcie orgonity !!!

Archive for Czerwiec 2013

Zespół Antymaterialny@ nowa odsłona.

Posted by zenobiusz w dniu 29 Czerwiec 2013


  1. Pokutujący Łotr
    28 czerwca 2013 godz. 22:49   - w odpowiedzi do: Nathanael 18:55

    @ Nathanael

    „Czy Francji za czasów Joanny D’Arc wystarczyła sama lektura Nowego Testamentu w czasie jej misji, którą otrzymała?

    Drogi Nathanaelu! Zauważ, że jakże ważny wątek, który poruszyłeś – nie jest tu w ogóle kontynuowany. A przecież na pytaniu, które zadałeś, zasadza się cała istota naszego stosunku do Słowa Bożego: bo co by miała Francja i Kościół z tego, gdyby w czasach Joanny d’Arc dzielni żołnierze, zamiast bronić wiary z mieczem w ręku – siedzieli, dywagując wraz z innymi „uczonymi w piśmie” – czy na pewno ta wieśniaczka ma rację, bo tu w Ewangelii użyty jest inny spójnik, a tam inny czasownik, wiec pewnie lepiej machnąć na to ręką, żniwa czekają.

    Są czasy – a pewien jestem, że do nich należą i nasze – gdy samo uporczywe czytanie Ewangelii nie wystarcza, bo diabeł przeszedł do ofensywy i trzeba dawać czynne świadectwo wiary – świadectwo mężnych serc, jasnego umysłu, światła Bożego w głowie i miecza w dłoni. Ale naród polski, zapatrzony w tzw. „programy rozrywkowe” i obżarty kiełbaskami grillowymi, zdradza swe rycerstwo, nie chce dostrzegać niczego, co wymaga odwrócenia wzroku od komputera, zwiększonego wysiłku i skupienia.

    Ciekawe też, czy wymachując tylko Ewangelią, jako jedynym punktem odniesienia (bo pamiętajmy, że do źródeł Objawionych należy także TRADYCJA Kościoła, czyli to, co niekoniecznie jest Słowem, a również Dokonywaniem Wyborów, Czynną Postawą, Walką chrześcijanina) – obroniliby Polski i wiary wojowie spod Grunwaldu – ci, którzy szli z mieczem w dłoniach i z Bogurodzicą na ustach (p. miarka pewnie by powiedział, że w kontekście tego, że szli zabijać, to pieśni tej nadużyli „satanistycznie”).

    Nasze uporczywe roztrząsanie przecinków i odnoszenie wszystkiego do litery Pisma, jest jakże często maską naszej małości ducha i niewiary! Tę przykrą prawdę mówi nam Bóg nie tylko przez Ewangelię, która istnieje ponad czasem, ale tez przez przysyłanych nam proroków. Oni pojawiają się tu i teraz, w konkretnym czasie, i mówią o konkretnych sprawach – tak, jak to było w starożytnej Palestynie.

    Podobnie dziś – Polska otrzymała św. Faustynę, sługę Bożą Rozalię Celakównę, błogosławionego Jana Pawła II, św. Jerzego Popiełuszkę… Którzy wcale nie nauczali samymi cytatami z Ewangeli, ale również, a może przede wszystkim, „własnymi słowami” – trudnymi, szarpiącymi serca, budzącymi wstyd, zmuszającymi do zastanowienia i rewizji własnego życia… Słowami, które w ich usta wkładał Duch Św.

    Ale nasi „katolicy” – wolą rozpisywać się na blogach, wymachując cytatami, że, o tu, inny czasownik, a tam brak przecinka…. Jeżeli tylko taki Legion ma na tym portalu Maryja, to ręce załamać.

  2. karoljozef
    28 czerwca 2013 godz. 22:58   - w odpowiedzi do: Pokutujący Łotr 22:14

    Panie Łotrze.

    Robi Pan ze mnie plutonową dodę stojącą w pociągu i w przeciągu, i na dodatek strzelającą. No po co tak?

    Obraziłem Pana czy kogoś innego? Dlaczego Pan to robi?

    Wypomina mi Pan zdrowy rozsądek jakby to była wada?

    Wadą moją jest też to, że nie przyjmuję a priori prywatnego objawienia.
    Wiarę w takowe zrównuje Pan z Wiarą jako taką, w samego Boga.
    Proszę się opamiętać.

    Uważam, że nie wypada i nie można uznawać kogoś za głupka, kogoś gorszego, gdy nie daje wiary czyimś słowom.
    Ja z kolei nie myślę Pana obrażać tylko dlatego, że w Pan w takie objawienia wierzy.

    Nie pomyślał Pan, że to jest proces. I być może, jeśli to wszystko pochodzi od Boga, to niechybnie się spotkamy?!

    Czego sobie i Panu życzę. A do tego czasu starajmy się pozostać w pokoju.

    pozdrawiam

  3. karoljozef
    28 czerwca 2013 godz. 23:03   - w odpowiedzi do: DelfInn 22:42

    Panie Macieju!

    Posłałem wieść do Asadowa. Prosiłem by dyskusję, przynajmniej pewną jej część kontynuować nie na forum.
    Prawdopodobnie wkrótce się Pan dowie więcej.

    Dziękuję, że Pan jak zwykle czuwa. Pozdrawiam.

  4. DelfInn
    28 czerwca 2013 godz. 23:08   - w odpowiedzi do: Pokutujący Łotr 22:49

    - Jak ci się zdaje, jacy ludzie mnie szukają? Ludzie weseli i szczęśliwi nie pamiętają o mnie, nie potrzebują mnie, ani nie pragną mnie widzieć na swych zebraniach gwarnych i szaleńczych, bo ja im psuje zabawę…Wówczas, gdy są szczęśliwi, ja jestem zbyteczny. Lecz trzymają mnie w rezerwie, aby gdy przyjdzie cierpienie…
    - Ależ nie maja prawa, Panie – zaprotestowałem gwałtownie.
    - Zamilknij. I nie oskarżaj. Bo ty jesteś taki sam. Wszyscy jesteście tacy sami. Trzymacie mnie w rezerwacie na dzień waszego cierpienia; na moment, gdy cos w życiu przyniesie wam udrękę. Mówisz, ze nie maja prawa. Ale tak mówi się językiem sądów i kodeksów. A ja jestem Miłością. Miłością nieskończoną, która daje wam możność postępować ze mną wbrew prawu. Ponieważ kocham was nieskończenie. Rozumiesz?
    - Nie, nie rozumiesz, aczkolwiek starasz się zrozumieć. I w Ewangelii to czytałeś (….), że szukają mnie ludzie, których dręczą jakieś problemy lub zmartwienia; którzy z jakiegoś powodu mnie potrzebują.
    - Ale to Cię pomniejsza, Panie. To Cie poniża.
    - Nie używaj języka prawniczego i sadowego, bo wtedy jesteś zgubiony;
    Spójrz na mnie połamanego i roztrzaskanego, mów językiem miłości, a wtedy zaczniesz rozumieć. Moja radością jest to, ze mnie potrzebują. Moim przeznaczeniem jest leczyć ból.
    - (…) A cóż ja, który dźwigam wszystkie cierpienia wszystkich ludzi, wszystkich ras, we wszystkich momentach historii?
    Dostrzeżone wszystkie i skumulowane wszystkie w jednej chwili wieczności ciążą na mnie jednocześnie. Od pierwszego cierpienia Adama i łez Ewy… aż do ostatniego jęku ostatniego mieszkańca, który zapłacze na ziemi.
    - Jak możesz to wytrzymać, Panie?
    - Bo kocham. Lecz oto widzisz konsekwencje tego: spójrz na mnie. Ukrzyżowany na Kalwarii. A teraz… bez twarzy, okaleczony, bez jednego ramienia i z noga uciętą w połowie. Ty mnie nazywasz „Mój Chrystus Połamany”. Zgoda. Połamany przez wszystkie cierpienia, udręki, zmartwienia wszystkich ludzi. Jeżeli będziesz bardzo zdrowy i nic cię nie będzie bolało, ani nie będziesz chrześcijaninem, ani nie będziesz mój. Ja przyciągam jak magnes, (…) wszystkie cierpienia ludzkie. Ci, którzy są moi, maja udział w tej mojej właściwości. O ile zaczniesz upodabniać się do Chrystusa, zaczną cię szukać, otaczać, oblegać. łamać cierpienia ludzi. I staniesz się maleńkim połamanym Chrystusem; ty sam dla twoich braci – i przez nich.
    Fragment książki Ramona Cue Romano S.I. pt. „Mój Chrystus Połamany”

  5. Pokutujący Łotr
    28 czerwca 2013 godz. 23:09   - w odpowiedzi do: DelfInn 22:42

    @ Delfinn

    Dwa style:
    Nathanael: mówi o śmiertelnych zagrożeniach Polski, w kontekście Orędzi Anioła Stróża Polski, m.in. o gender.

    Odpowiedź Delfinna: „Panie karolujozefie -jak z tym progender Pańskim? Rozwijasię? ;)

    ——————–

    Maćku, widzę, że rozbawienie nie opuszcza Ciebie. Nieustające fikasz koziołki i potrząsasz dzwoneczkami. Jak ty to robisz? Normalny facet po czterdziestce, po trzecim skeczu zmienia kanał. I co na to św. Ekspedyt – jak wiadomo, wytrawny znawca kabaretu? A może już czas zmienić patrona?

  6. zenobiusz
    28 czerwca 2013 godz. 23:17

    „Okazuje się, że ostatnia wojna była jedynie przygrywką do obecnego, totalnego wyniszczenia ludzkości. Warunki wojenne umożliwiały wykonanie badań i doświadczeń mających na celu wypracowanie metod stosowanych dziś.”
    ———————————————————————
    To się nam próbuje wmawiać w internecie Panie Józefie Karolu,Delfinnie i Freedomie.
    Tak sobie zaplanowali.Zamieściłem tu link do wstrząsającego materiału.Na oczach wiwatującego tłumu,krótkim nożem bojowym,potężny satanista odcina głowy dwóm męczennikom za Wiarę.Scena jak za czasów pierwszych Chrześcijan,męczeństwo Biskupa i jego pomocnika.Panowie nie raczyli zauważyć tego linku odnosząc się do moich wypowiedzi.
    Orędzia Adama Człowieka,niosą warunkową wizję.Albo Polska Intronizuje Chrystusa,który pokona naszych wrogów tak na wschodzie i zachodzie ,jak raczycie Panowie pisać ,choć to nie cała prawda,albo taki będzie koniec miliardów chrześcijan z winy tych ,którzy ukryli światło pod korcem.
    Czasy nie muszą się zakończyć tak ,jak zaplanowali to lucyferianie,kto inny jet Panem Dziejów,na nasze szczęście.

  7. Pokutujący Łotr
    28 czerwca 2013 godz. 23:31   - w odpowiedzi do: Pokutujący Łotr 23:09

    @ Delfinn

    Mój poprzedni wpis adresowany do Ciebie, odnosi się do Twych wcześniejszych uwag, a nie, oczywiście, do wrzuconego w tej chwili Twego cytatu z „Mojego Chrystusa Połamanego”. Jest to tekst bardzo piękny, i cieszę się, że wśród żarcików, nareszcie znalazłeś miejsce dla czegoś takiego. O tym samym zresztą mówi Anioł Stróż Polski; gdy się rzeczywiście wgłębić w te Orędzia, to znajdzie się w nich ten sam ton głębokiego Bożego smutku nad naturą człowieka, pokąsanego przez diabła w Ogrodzie Edenu – gdy miał być ukochanym dzieckiem Boga, ale wybrał oślizłego gada. Stąd – człowiek połamany, i na jego wzór – połamany w Swej kondycji ludzkiej, nasz Bóg-Człowiek.

    Zamieszczając swój tekst, pewny byłem, że dyskusja nad Orędziami potoczy się na Legionie właśnie w tym kierunku. Niestety, agentura zepchnęła wszystko na płyciznę – o czym przestrzegał Zenobiusz, ale go spostponowałeś – zamiast pozwolić nam na rozwój dyskusji w kierunku pogłębionej kontemplacji tekstu. Obojętnie, czy ktoś uwierzył w te Objawienia czy jeszcze nie. Ale tak czy owak, są to głębokie i mądre teksty o kondycji Polski i Polaków, a także – o szansach na duchowe odrodzenie naszego ginącego kraju. I przynajmniej tak należało je potraktować, nawet, jeśli nie ma się w nie wiary, jako w teksty natchnione Bożą Wolą.

    Przychylam się do opinii Zenobiusza, że w Legionie działają krety z innych portali, którym udało się je rozwalić a przynajmniej – wyrwać im pazury. Obawiam się, że przy dalszym fikaniu koziołków przez moderatorów zamiast poważnej dyskusji i wspólnego przeżycia eschatologicznego – ten sam los spotka Legion.

  8. zenobiusz
    28 czerwca 2013 godz. 23:47

    „Tu drobna analiza metod zespołu „Antymaterialny@”.Nie zrażać sie miejscowym niepowodzeniem „misji” zadaniowane teksty rozsiewać,bedą skuteczne.I cóż czytamy???

    http://www.ekspedyt.org/piotr-marzec/2013/06/28/15459_jest-dobrze-jest-dobrze-wiec-o-co-ci-chodzi.html#comment-24977

    „Nic tylko trzymać się status quo, trwać w konformizmie, czekać na to co „się należy”, że „góra” obiecała, że da, to da.
    Pytanie, czy to rzeczywiście „góra” obiecała, czy nie ktoś z nieczystymi intencjami ?

    A co dopiero taki głos ostrzegający, że ktoś nam usiłuje Maryję przemodelować na feministkę. – Wzgarda !
    Mimo, że chodzi o Maryję – Oblubienicę Ducha Świętego – która jest mocarną, ale postawą oddania, uległości, pokory i modlitwy do Ducha Świętego, mocarną siłą płynącą z utrapień i umartwienia.
    I to ona miałaby się stać Maryją-feministką, co to wyposaża swoje dzieci, swoich posyłanych w świat poddanych jej księży, w atrybuty zastrzeżone dla Jej Oblubieńca, by „brunatną siłą” zaprowadzali „nowy ład” ?

    „Tu jest dopiero pytanie „o co chodzi”, jak zwykłe chciejstwo staje się silniejsze jak nasz święty, katolicki kult ?
    Czy faszyzm ma aż taką moc, by przenikać do jądra Kościoła i usypiać jego obrońców, a nawet wykorzystywać „śpiących” w walce po swojej stronie.”
    —————————————————————————
    Poniżej produkuje się Delfinn,pod materiałem zresztą ciekawym, ale skazanym jak widać na „zagłuszenie”
    :
    „No właśnie. Jest krzyż – jest impreza. Proste! :)

    Czemu te ludzie w złudzie łudzą się w tej łajbie, w tej łódzie, to nie łudzę się, że pojmję. Hm Potrzebna modlitwa (rodzaj arki:)), mam nadzieję :)

    Cieszę się na Ciebie TUTAJ*, InoMino! :)

    Bóg zapłać!

    DelfInn”

  9. DelfInn
    28 czerwca 2013 godz. 23:47   - w odpowiedzi do: Pokutujący Łotr 23:09

    Mnie już po prostu bawią te dialogi… To trichę smutne, fakt… Lecz to może dlatego, że cienka jest granica m. ludzką tragedią a komedią człowieczą…? Pragnę… hm… ach tam, olać. Dzięki za wpis Twój. bog zplać. umiesz napisac bog z malej litery – jak ja?… hę?… no wlasnie!!! :)

  10. DelfInn
    28 czerwca 2013 godz. 23:53   - w odpowiedzi do: Pokutujący Łotr 23:31

    ale go spostponowałeś

    Hę?…

  11. zenobiusz
    28 czerwca 2013 godz. 23:57   - w odpowiedzi do: zenobiusz 23:47

    Z czym mamy tu do czynienia.Z jednej strony przy wyraźnym nawiązaniu do tutejszego wątku, jednak bez jego wskazania mamy ideologię biernego znoszenia cierpień bo to jedyna godna postawa,i jedynie modlitwa jest możliwą reakcją,modlitwa i pokora..Jest to nurt masowo propagowany na różnych blogach ,a mający wybić Katolikom z głowy samoorganizację i realizację hasła „Kościół Walczący”.
    Dowcipasek Delfinna/y
    „Jest krzyż jest impreza”
    nawiązuje wprost do kampanii analizowanej tutaj:

    http://samotnywilk2011.wordpress.com/2013/06/28/big-brother-pod-krzyzem-pamiecikto-wyrezyserowal-spektakl/

    Nie jest to jednak próba przeciwdziałania skutkom tej kampanii,a jej kontynuacja,wdrukowywanie pewnych haseł przede wszystkim młodym czytelnikom.

  12. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 00:03   - w odpowiedzi do: zenobiusz 23:47

    lojeeeny… A co tam takiego znowu wasci wadzi, a? a nie mogles tam pytania zadac, ale tutaj musiales watek obcy przenosic aby… no wlasnie – aby co? jaki jest cel tego twego tutuaj komenta, ktory odpowiadam? owszem, jesli ta notka by byla o …ja wiem?… metodach dzialania agentury w celu rozparam czegostam to ok – jako model, jest ok. ale nie jest! temczasem ty wciaz tutaj nie trzymasz tematu tej notki, wiec ja sie ciebie zwyczajnie pytam, czy ty po prostu nie masz lejcow w grabach,m czy moze powozisz te lando w swoim, a nie tym co chcialo, kierunku? mam w nosie czy rozumiesz co napisalem. zanim cokolwiek napiszesz – zacznij myslec. a przede wszystkim – zacznij :>

    ew., skor brak jaj tu i tam, to prosze – mamy flejma? czy moze jednak pan sie jakos pozbiera?

  13. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 00:08   - w odpowiedzi do: DelfInn 00:03

    Jestem odporny na taki bełkot sugerujący „głębię” Inteligentni czytelnicy z pewnością dostrzegą związek metod i celów które zilustrowałem.
    Prezentowany styl wypowiedzi też jest mi dziwnie znany,cóż są środowiska które robią kadrowo bokami.

  14. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 00:08

    dopiero teraz go spostnowalem ( i to delik*nie).

  15. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 00:10   - w odpowiedzi do: DelfInn 00:08

    Ok. Proponuje spotkanie. Wyjaśnimy sobie niejasności bezpośrednio. Pańskie warunki?

  16. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 00:13   - w odpowiedzi do: DelfInn 00:10

    Kolejny stary chwyt.
    Już niejeden chciał mnie dorwać.
    Spotykam się chętnie, z ludźmi wzbudzającymi
    choć minimalne , warunkowe zaufanie.

  17. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 00:21   - w odpowiedzi do: zenobiusz 00:13

    rotfl! tchóóóóóóóóóóóóóóórz! a feeeeeeeeee! i wyszlo szydło z worka :(

  18. taba
    29 czerwca 2013 godz. 00:34   - w odpowiedzi do: karoljozef 22:58

    Życzę wszystkim komentującym takiej wyważonej delikatności w słowach i całkowitego braku chęci zatargu jaką wykazuje się tutaj Pan Karoljózef.

    Na tym portalu powinna być zachowana większa czujność i rozwaga w publikowaniu treści religijnych, zwłaszcza objawień.
    Pisałam kiedyś i powtórzę. Nasz Kosciół nie nakazuje wierzyć w objawienia prywatne, nawet te uznane za autentyczne.

    Do autora notki.
    „iż wszelkie objawienia są najpierw „prywatne”, włączając w to La Salette”
    To cały czas jest objawienie prywatne a nie najpierw.
    „Będę przychodził do ciebie każdego 12. dnia miesiąca, a ty spisz wszystko, co będę mówił dla umocnienia ciebie i tego narodu”

    Umocnieniem naszym ma być modlitwa i sakramenty.

    Zastanawiam się jednak nad celem publikowania tych treści, oraz ukryciem za psudonimem- Adam Człowiek samo to zastanawia.

  19. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 00:42   - w odpowiedzi do: taba 00:34

    Rozumiem ,że kolejna osoba nie znająca tekstu,poczytała sobie za obowiązek wyrażenie „lekkiego zaniepokojenia” i to w dobrze pojętym interesie Kościoła.
    „Zastanawiam się jednak nad celem publikowania tych treści, oraz ukryciem za psudonimem- Adam Człowiek samo to zastanawia.”
    Dziękuję za pogłębioną refleksję.

  20. karoljozef
    29 czerwca 2013 godz. 00:57   - w odpowiedzi do: zenobiusz 00:42

    Panie Zenobiuszu.

    Ja się znowu pytam. Po co tak?
    Wyzywać, oskarżać, obrażać.

    Nie, nie jestem agentem, masonem ani wielbłądem.
    Dlaczego ja nie próbuję wciskać Panu takiego samego agresywnego kitu. Czy to Pana nie zastanawia?

    Czy nie zauważył Pan, że próbuję rozmawiać z dobrej woli a nie ze złej.

    _______________

    Co do cywilizacji śmierci.
    Niech mi Pan nie wmawia, że z kolei ktoś mi coś wmawia.

    Wmawia nam wszystkim fakty do świadomości obecna rzeczywistość.

    Na przykład.
    Porównuję dzietność pokolenia moich rodziców i mojego. Nie potrzebuję do tego radia i telewizji.

    pozdrawiam Pana, rozmawiajmy spokojnie, proszę

  21. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 01:03   - w odpowiedzi do: zenobiusz 00:42

    Soooory ze sie wcinam, ale wlasnie mi nawinie do łba strzelilo, zę skoro ty się Zenek znasz na tłumaczeniu tych orędzi a jest kotś kto ich nie czai i mowi to wprost i tutaj, to byloby zaslugą wyjasnienie niejasnosci. w ten sposob takze i sam dyskurs wrocilby na sciezke. mowie tak, bo widze po twoim wpisie, jak go odberam, ze nie spieszysz sie do tlumaczenia zas do krytyki bez uzsadnienia to ci hadko. i smutno mi wtedy, Boże.

    delfin szukajacy :)

  22. karoljozef
    29 czerwca 2013 godz. 01:05   - w odpowiedzi do: zenobiusz 00:42

    Szanowny Panie.

    Nie godzi się przedrzeźniać, i to jeszcze Damy.

    Pani Taba użyła innych słów i inny ton był Jej wypowiedzi:

    większa czujność i rozwaga

  23. karoljozef
    29 czerwca 2013 godz. 01:07   - w odpowiedzi do: DelfInn 01:03

    o to, to…proszę Szanownego Kolegi…

    * * * * *

  24. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 01:10   - w odpowiedzi do: karoljozef 00:57

    „Nie, nie jestem agentem, masonem ani wielbłądem.”
    Nie zauważyłem bym to sugerował.Uległ Pan być może internetowym trendom,
    bazując na swoim sposobie oceny rzeczywistości.
    „Co do cywilizacji śmierci.
    Porównuję dzietność pokolenia moich rodziców i mojego.”
    To kwintesencja Pańskiej wypowiedzi.Proszę ją przemyśleć…
    Przejdźmy dalej:
    „Wyzywać, oskarżać, obrażać.”
    Raczył Pan nie zauważyć ,że niczego takiego nie czyniłem.Jeśli inaczej Pan to widzi proszę o cytaty.Wskazałem na metody i kierunki działania niektórych „czytelników’,i ich proweniencję.
    To mi przypisano ,picie alkoholu jako praprzyczynę poglądów,nie wspominając innych inwektyw.Strona jeszcze jest do przeczytania za jednym zamachem,sugerowałbym uczynienie tego ,i ponowną ocenę postaw i motywacji.

  25. karoljozef
    29 czerwca 2013 godz. 01:18

    Panie Zenobiuszu.

    U dołu strony, na której jesteśmy znajduje się link, który dopiero przed chwilą, z ciekawości kliknąłem:

    Polska czekała na tę Orędzia! « Zenobiusz-Samotny wilk

    Czy blog, na który kieruje ten odnośnik jest Pańskiego autorstwa?
    Czy tamten Zenobiusz i Pan, to ta sama osoba?

    Będę wdzięczny za odpowiedź.

  26. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 01:27   - w odpowiedzi do: karoljozef 01:18

    nie ma to jak trzymac sie meritum, nie? >:-)

    http://www.psycheandnature.com/assets/images/snake_and_egg.jpg

  27. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 01:32   - w odpowiedzi do: karoljozef 01:18

    Polska czekała na tę Orędzia! « Zenobiusz-Samotny wilk

    „Czy blog, na który kieruje ten odnośnik jest Pańskiego autorstwa?
    Czy tamten Zenobiusz i Pan, to ta sama osoba?”
    ————————————————————————–
    Nie ulega to chyba dla nikogo wątpliwości.Ten link pojawił się niemal wraz z moja pierwszą wypowiedzią.Ciekawe tu panuja metody czytania strony.Czy wy odnosicie się do ostatnich komentarzy jakie wam się nawiną pod rękę,czy zapoznajecie się z całością zagadnienia ??

  28. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 01:38   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:32

    o wlasnie! a propos calosci zagadnienia! czy mozesz odpoiwedziec konkretnie na pytania taby? Nie z rozdzielnika jednak, ale jako ty. choc przeciez owszem – kazda odpowiedx przyjmiemy.

  29. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 01:43   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:32

    https://zenobiuszsamotnywilk.wordpress.com/

    Zenobiusz ,ostrzega.!!!
    „Niosący światło” nadchodzi.Rozejrzyj się w mroku.
    ——————————————————
    Tu jeszcze jeden mój blog.Blog podstawowy Zenobiusz.wordpress.com został niedawno zniszczony jakimś nie znanym mi dotąd z treści donosem,ufam jednak ,że w końcu dowiem się o co chodzi a blog zostanie przywrócony.Te dwa jako subdomeny przetrwały.Zniszczono jeszcze blog „Odzyskać Polskę” na którym były dokładne „namiary” wszystkich posłów RP.
    Na blogu Zenobiusz m.in. dokumentowałem metody i środowiska dywersji ze strony agentur wpływu,przede wszystkim na wordpressie…..

  30. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 01:47   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:43

    „czy mozesz odpoiwedziec konkretnie na pytania taby?”
    Jej wypowiedź nie zawiera pytania,a na jej wątpliwość każdy powinien odpowiedzieć sobie sam,po przeczytaniu,tego co zamieszcza Adam Człowiek:

    http://adam-czlowiek.blogspot.com/

  31. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 01:50   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:47

    Oczywiście ,niezbędne jest poznanie i tego:

    http://aniol-ave.blogspot.com/

    Zwłaszcza osoby deklarujące pracę naukową ,przed ujawnianiem refleksji powinny znać teksty źródłowe.Prywatne rozważania,jak zaleca Arcybiskup Dzięga są tu nieodzowne zanim podejmie się dyskusję.

  32. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 01:55   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:43

    „ZALECENIEM Ks. Abp A. Dzięgi jest, aby osoba, jak również misja Adama-Człowieka pozostała w ukryciu, co zostało przekazane Ks. Adiustatorowi.”
    To mogła by przeczytać Pani Taba@,gdyby na stronę zerknęła,a jak wyglądało by życie człowieka wszem i wobec ujawnionego personalnie,a prowadzącego normalne życie, każdemu podpowie wyobraźnia.
    Obowiązek misji w ukryciu wynika też bezpośrednio z polecenia przekazanego przez Jezusa i Matkę Bożą.
    Dla Arcybiskupa nie ulega to wątpliwości,niemniej już jakiś czas temu podjęto „polowanie” na Adama Człowieka.

  33. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 01:59   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:43

    Nooooooooooo braaaaaaaaaaacie! Jeśli te agentury to – jak to powyżej tu rzekłeś – np.jest moja osoba, to mam we wątpiach te Twe strony :)))
    Zresztą…

    Quis ut Deus!

  34. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 02:05   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:47

    Z twej odpowiedzi nie wynika, że nie możesz odpowiedzieć na pytania taby. Więc nie jest odpowiedzią na moje pytanie, Stwierdzasz bowiem w niej tylko, że każdy, kto zechce, to jest mu dane – a nie to było istotą ani mego ani taby pytania.

  35. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 02:08   - w odpowiedzi do: DelfInn 01:59

    Uderz w stół ????
    Nocny dyżur jak rozumiem .
    Posłuchaj więc o orgonitach.
    Pozwalają spać trzy godziny na dobę.

    http://samotnywilk2011.wordpress.com/orgonit-%E2%80%93-cicha-bron/

  36. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 02:10   - w odpowiedzi do: DelfInn 02:05

    ” a nie to było istotą ani mego ani taby pytania.”
    Tam nie ma żadnego pytania,u ciebie zaś pytanie o pytanie którego nie ma ,pytaczu.

  37. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 02:10   - w odpowiedzi do: zenobiusz 01:55

    alleluja… wreszcie cos powiedziales na temat :) bog zaplac, dobry czlowieku :) hm… no to czas splywac chyba – hejka :) zb!

  38. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 02:15   - w odpowiedzi do: zenobiusz 02:10

    tak, tak nocny dyzur i ta koszmarnie wilka kasa jakiej ty nigdy w zyciu nie zobaczysz! :))) ech… mniejsza. pytanie czy problem czy zagadnieni to jest to samo – jak masz choc mature (ja mam! i nie sciagalem!) to powiniens to przeca kumac. zdrowia.

  39. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 02:17   - w odpowiedzi do: DelfInn 02:15

    no chyba ze sciagales… :)))

  40. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 02:21   - w odpowiedzi do: DelfInn 02:17

    Wiesz ,tam jest taka funkcja poprawiania literówek,tak nawiązując do twojego osiągnięcia.Z trudem się czyta te twoje teksty,matura powinna wystarczyć.

  41. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 02:23   - w odpowiedzi do: zenobiusz 02:21

    to jej uzyj

  42. DelfInn
    29 czerwca 2013 godz. 02:29   - w odpowiedzi do: zenobiusz 02:21

    hm… kurcze! wlasnie sie wydales ze sciagales! fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj!

  43. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 03:01   - w odpowiedzi do: DelfInn 02:29

    To się nazywa taktyka „głupawek” dla odwracanie uwagi.
    Ludzie wchodzą na ostatnie komentarze.

  44. karoljozef
    29 czerwca 2013 godz. 03:02

    Szanowni Państwo.

    Polecam lekturę, co by dłużej nie tracić czasu.

    http://samotnywilk2011.wordpress.com/cong-jade-starozytny-buster/

  45. Nathanael
    29 czerwca 2013 godz. 03:13

    Tomasz A Kempis: O naśladowaniu Chrystusa

    Posłucham, co powie mi Pan. Szczęśliwa dusza, która słyszy w sobie głos Boga i otrzymuje od Niego słowa pociechy. Szczęśliwe uszy, które łowią tchnienie Boskiego szeptu, a zamykają się na zgiełk świata; o, tak, szczęśliwe uszy, które nie zważając na głosy przychodzące z zewnątrz, wsłuchują się w głos wewnętrzny pouczający o prawdzie.

    Szczęśliwe oczy, zamknięte na świat zewnętrzny, a wpatrzone w świat wewnętrzny. Szczęśliwe oczy przenikające głębie i uczące się z każdym dniem lepiej dostrzegać tajemnice niebios. Szczęśliwe, które otwarte są tylko na Boga, a zasłonięte od kurzu świata.

    Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów… Wszystko badajcie a co szlachetne zachowujcie…

    Uważam, że potrzeba jest roztropności w przyjmowaniu orędzi prywatnych, ale też nie można zatykać całkowicie uszu na nie – jak to wydaje się sugerować p. Taba. Najlepiej uciec, zatkać uszy i mówić: Ewangelia wystarczy. Z drugiej strony dobrze jest zrobić polowanie, a kto, a co, a dlaczego? Ludzka wścibskość, przewrotność? Ale to nie wygląda na zatykanie sobie uszu, lecz bardziej przypomina „szukanie, kogo, by pożreć.
    S. Faustynę też uważano za niepoczytalną, a jednak Pan Jezus posłużył się nią – skromną niewykształconą zakonnicą, by nie tylko głosila Miłosierdzie Boże, lecz także przekazał pełne otuchy i nadziei słowa o Polsce. (Polskę szczególnie umiłowałem)- tych słow nie wyczytamy z Ewangelii, drodzy Państwo!
    Pan Józef zasugerował, że nie chodzi tylko o Polskę, lecz o zbawienie dusz. To prawda, ale nie wolno nam zapominać, co mówi apokalipsa, że narody i ludy zgromadzą się wokół Pasterza.
    Maryja w Fatimie przekazała orędzie do Kościoła i do całego świata – najważniejsze w ostatnich latach…. a jednak objawiając się w Cova da Iria wspomniała o dwóch narodach: Rosji i Portugalii. Prosiła o poświęcenie Rosji jej Niepokalanemu Sercu, a o Portugalii, że dogmat wiary zostanie w niej zawsze zachowany. Czyżby wymieniła te narody z czystego sentymentalizmu? No chyba nie! O poświęceniu Rosji też nie przeczytamy w Ewangelii.
    Istotą orędzia fatimskiego jest to, że Kościoł uznał objawienia maryjne na wskroś ewangeliczne, to znaczy zawarte jest w nich wszystko to, co jest zgodne z Ewangelią, przypomnienie o pokucie, nawroceniu itd. Ale Maryja powiedziała tam o wiele więcej. Orędzie fatimskie jest ewangeliczne i profetyczne zarazem. Faktem jest, że owocem uznania objawień w Fatimie była widzialna obrona Maryi i jej wstawiennictwo za Portugalią.

    Nie wystarczy w kółko powtarzać: wystarczy Ewangelia, bo inaczej nasze myślenie przeobrazi się w sola scriptura – tylko Pismo. I na całe szczęście mamy Tradycję i nauczanie Kościoła. Gdyby nasi Biskupi mówili tylko o Ewangelii – oczywiście w sensie lektury – to w takim razie nie potrzebna byłaby społeczna nauka Kościoła, nauczanie Prymasa Tysiąclecia, czy Jana Pawła II. To nauczanie wypływa z Ewangelii, ewangelicznego sposobu życia poszczegolnych jednostek jak również całego spoleczeństwa.
    Jeśli już skrytożercy chcą ewangelizować i doprowadzić do odnowy narody, to niech robią to uczciwie dając świadectwo swojego glębokiego oddania Kościołowi, realizacji Ślubów Jasnogórskich, włączenia się do Krucjaty za Ojczyznę, niech „przejdą się” na organizowane Marsze Pokutne. Łatwo jest siąść przed komputerem i ubijać guano na papkę! Ile razy Jan Paweł II mówił, abyśmy byli mocni wiarą naszych pokoleń. „Wymagajcie od siebie, nawet gdyby inni od was nie wymagali!”
    Jeśli są w stanie okazać takie żywe świadectwo i troszczyć się o odnowę narodu, to wedłg p miarki niech wezmą kamień i kamieniują fałszywych proroków w imię sprawiedliwości i prawa!

    „Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych”.List do Hebrajczyków 4,7 Te słowa napisał św. Paweł, który głosił Ewangelię. Te słowa wynikają z Ewangelii. Jeśli chcemy żyć Ewangelią – to nie zatwardzajmy naszych serc na głos Pana, któremu przecież nie możemy zamknać ust, bo to co chce nam powiedzieć, jest niepoprawne politycznie.

  46. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 03:16   - w odpowiedzi do: karoljozef 03:02

    I sądzisz Karolu Józefie ,ze przytaczane przeze mnie materiały czekające bezskutecznie ,aż ktoś podejmie dyskusję mnie zdyskredytują ??
    Długo szukałeś widzę i materiał o energii chi przykuł twoją uwagę.
    Mam Zenobiusza.
    Zapewne okaże sie że jestem adeptem chińskiego kultu ,lub popularyzatorem New Age??
    Nie tacy sobie połamali sztuczne szczęki,niemniej zapraszam do dyskusji,ale na blogu na który podałeś linka,ciekawi tam trafią ,nie chodzi nam przecież o odwracanie uwagi od tematu wpisu ,nieprawdaż ???

  47. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 03:36   - w odpowiedzi do: zenobiusz 03:16

    KarolJózef@
    Dziękuję za okazję do przypomnienia ważnego tekstu,który zniknął wraz z moim podstawowym blogiem .Zachęcam do zapoznania się z nim,wiele wniesie,
    niżej drobny cytat.

    http://samotnywilk2011.wordpress.com/2013/06/29/1485/

    „4) Praca zespołowa. Często działają grupowo, wspierając się i uzupełniając wzajemnie. To oczywiście może zdarzyć się na każdym forum publicznym, ale tego typu częste wymiany przeważnie towarzyszą forom z udziałem profesjonalistów. Czasami jeden z graczy będzie infiltrował obóz przeciwnika, aby pozyskać dane dla taktyki wątłych argumentów lub jakiejś podobnej, mającej na celu osłabienie przeciwnika.
    5. Zwódź oponentów przez wyśmiewanie i wyzywanie. Jest to tzw. “podstawowy atak na kuriera”, który ma wiele wariantów. Przypnij przeciwnikowi łatkę, taką jak “prawicowiec”, “liberał”, “komuch”, “terrorysta”, “radykał”, “rasista”, “fanatyk religijny”, “zboczeniec” (w Polsce – “antysemita”, “ksenofob”) i tak dalej. To sprawia, że inni będą mniej chętni wspierać przeciwnika, żeby nie narazić się na zakwalifikowanie do którejś z tych grup, a ty unikniesz konfrontacji z kwestią zasadniczą.

    6. Uderzaj i uciekaj. Na forum publicznym przypuść krótki atak na przeciwnika lub jego pozycję i zwiń się, zanim usłyszysz odpowiedź, albo po prostu ją zignoruj. To doskonale działa w Internecie i listach do redakcji, gdzie można stworzyć cały szereg nowych tożsamości i nie trzeba się tłumaczyć ze swoich zarzutów – po prostu przypuść atak, nigdy nie dyskutuj o głównym temacie i nigdy nie odpowiadaj na odpowiedzi przeciwnika, ponieważ to może zwrócić uwagę na punkt widzenia przeciwnika.”

  48. miarka
    29 czerwca 2013 godz. 13:35   - w odpowiedzi do: Pokutujący Łotr 22:49

    …obroniliby Polski i wiary wojowie spod Grunwaldu – ci, którzy szli z mieczem w dłoniach i z Bogurodzicą na ustach (p. miarka pewnie by powiedział, że w kontekście tego, że szli zabijać, to pieśni tej nadużyli „satanistycznie”).

    Zostałem wyrwany, a więc proszę:

    Czy nie za blisko Ci do satanisty zenobiusza, skoro jak i on szermujesz kłamstwem i podłą insynuacją, jakąś ekstrapolacją na swojego adwersarza swoich własnych odejść od wiary, swojej własnej złej woli ?

    Z miarki nie zrobicie sobie serwetki do wycierania gęby po swoich „obrzędach”, a dla podkreślenia ich „prawowierności”.

    Pod Grunwald nie szliśmy sycić swoje instynkty mordercze, ale by powstrzymać imperializm z jego niechrześcijańską (dziś mówimy faszystowską) tendencją do „równania w dół”, by „czynić pokój” (poczytaj o Pawle Włodkowicu).

    By ŚPIEWAĆ NABOŻNE PIEŚNI ruszając do boju mamy prawo zawsze, gdy walczymy o sprawy Boże, zawsze, gdy działamy zgodnie z wolą Bożą.

    Kiedy już możemy określić „naszych winowajców” – mamy broń przebaczenia, by nie robili nam dodatkowej krzywdy duchowej;
    kiedy ci „winowajcy” zagrażają dalej swoją agresją nam, możemy z nimi walczyć, podważając ich chore roszczenia, ale nie ustępując z obrony naszych ludzkich wartości wyższego rzędu;
    kiedy zagrażają naszym bliskim, powierzamy się opiece Bożej, Bożemu miłosierdziu i walczymy „na śmierć i życie”
    (taki jest sens modlitwy „o Boże miłosierdzie”, a nie jakaś pogańska droga do łaski usprawiedliwienia z grzechów dawniej popełnionych, jakieś „chrześcijaństwo na skróty”, jak to nam niektórzy dziś próbują wmawiać, bo to już inna religia).

    Bogurodzica śpiewana przez naszych wojów miała wiele znaczeń. Miała na przykład wymiar „ostatniej spowiedzi”
    (mój drugi komentarz na blogu:

    http://www.ekspedyt.org/polonia/2013/06/24/15294_o-swietym-janie-chrzcicielu-troche-inaczej.html#comment-24689)

    , była modlitwą powierzenia,
    ale była i modlitwą „o miłosierdzie Boże”.

    Na pewno nie było w niej śladów satanizmu.

    Pozdrawiam.

  49. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 13:58   - w odpowiedzi do: miarka 13:35

    „Czy nie za blisko Ci do satanisty zenobiusza”

    Pomówienie to jest grzechem ciężkim,popełnionym z pełną świadomością.
    To jedna z nowych taktyk lucyferian.Milczące obojętne przejście obok takiego wpisu,wmanewrowuje czytelnika we „współuczestnictwo”,milczące pochwalanie grzechu cudzego,grzech zaniedbania.
    Tego typu działania obserwować można na wielu blogach ,zwłaszcza katolickich,wyjątkowa perfidia ,i pełna premedytacja.Proszę Admina o jednoznaczną reakcję.

  50. zenobiusz
    29 czerwca 2013 godz. 13:59   - w odpowiedzi do: miarka 13:35

    Zwódź oponentów przez wyśmiewanie i wyzywanie. Jest to tzw. “podstawowy atak na kuriera”, który ma wiele wariantów. Przypnij przeciwnikowi łatkę, taką jak “prawicowiec”, “liberał”, “komuch”, “terrorysta”, “radykał”, “rasista”, “fanatyk religijny”, “zboczeniec” (w Polsce – “antysemita”, “ksenofob”) i tak dalej. To sprawia, że inni będą mniej chętni wspierać przeciwnika, żeby nie narazić się na zakwalifikowanie do którejś z tych grup, a ty unikniesz konfrontacji z kwestią zasadniczą.
    ———————————————————

    1. Tu mamy satanistę.

    2. zenobiusz
      29 czerwca 2013 godz. 14:06   - w odpowiedzi do: zenobiusz 13:59

      Dziękuję za akord końcowy analizy metod zespołu „Antymaterialny@”

      http://samotnywilk2011.wordpress.com/2013/06/29/zespol-antymaterialny-nowa-odslona/

    3. miarka
      29 czerwca 2013 godz. 14:06   - w odpowiedzi do: zenobiusz 13:58

      miarka
      28 czerwca 2013 godz. 03:48 – w odpowiedzi do: zenobiusz 03:23
      Wytłumaczenie nie przyjęte. Jesteś nieuczciwy. Koniec rozmowy.

      Dalsza obserwacja dyskusji potwierdza tylko Twoją satanistyczną pozycję. ŻEGNAM.

    4. zenobiusz
      29 czerwca 2013 godz. 14:17

      ekspedyt.org
      1,079,250
      Alexa Traffic Rank
      31,776
      Traffic Rank in PL

      http://www.alexa.com/siteinfo/ekspedyt.org#keywords

      How engaged are visitors to ekspedyt.org?

      Bounce Rate
      53.20% 113.00%
      Daily Pageviews per Visitor
      2.30 38.38%
      Daily Time on Site
      4:17 37.00%

      http://www.alexa.com/siteinfo/samotnywilk2011.wordpress.com#keywords

      samotnywilk2011.wordpress.com
      1,695,620
      Alexa Traffic Rank
      15,833

      How engaged are visitors to samotnywilk2011.wordpress.com?

      Bounce Rate
      7.60%
      Daily Pageviews per Visitor
      10.00 900.00%
      Daily Time on Site
      63:17
      ——————————————————————
      Samotny wilk to mój blog awaryjny,działający od dwóch tygodni ,uprzednio jako informacyjno specjalistyczny miał średnio 20 odwiedzających dziennie.Obecnie ma średnio do 300 dziennie.Wasza platforma mająca ambicję być opiniotwórczą dla prawicy, ma o połowę co najmniej gorsze wyniki.Ja prowadzę mój blog jednoosobowo.
      Polecem analizę tych danych właścicielowi strony .Jest to moim zdaniem efekt działania w waszych szeregach agentury,której część ujawniła się ,w czasie mojego któtkiego „rozpoznania bojem”.Bez przedyskutowania tej kwesti i opracowania metod przeciwdziałania ,jesteście narażeni na „uwiąd” mimo wielu bardzo wartościowych materiałów.W kwesti wymiany poglądów,mój mail
      swentol@gmail.com

Opublikowany w Bez kategorii | 2 Comments »

Dezinformacja i dezinformator

Posted by zenobiusz w dniu 29 Czerwiec 2013


Ponieważ zawieszenie bloga zenobiusz przedłuża się

przypominam tekst niegdyś na nim zamieszczony,ku

pożytkowi wielu.(zen)

http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/05/03/dezinformacja-i-dezinformator/

Dezinformacja i dezinformator

03/05/2010 — prawdaxlxpl

DEZINFORMACJA

1. Nie widzieć, nie słyszeć zła, nie mówić o nim. Niezależnie od tego co wiesz, nie mów o tym, szczególnie jeśli jesteś osobą publiczną. Jeśli się o czymś nie mówi, to się to nie wydarzyło i nie trzeba się tym zajmować.

2. Udawaj niedowierzanie i oburzenie. Unikaj dyskutowania o kwestiach kluczowych i skup się na sprawie pobocznej, którą można wykorzystać do pokazania, że temat jest krytyczny wobec innej grupy lub tematu tabu. Nazywa się to też gambitem “jak śmiesz!”

3. Stwórz pogłoski. Unikaj rozmawiania o tematach, twierdząc że wszystkie pomówienia, niezależnie od pochodzenia i dowodów, są plotkami i zwykłymi oszczerstwami. Możesz wykorzystać inne, niekoniecznie prawdziwe oskarżenia. To działa szczególnie dobrze w wypadku milczącej prasy, ponieważ wtedy te “wątpliwe pogłoski” są jedynym źródłem informacji dla publiki. Jeśli możesz skojarzyć źródło z Internetem, użyj tego do podkreślenia, że jest to “fałszywa pogłoska” rozpowszechniana przez dzieciaki, która nie ma pokrycia w faktach.

4. Wykorzystuj wątłe argumenty. Znajdź albo wymyśl słaby argument u oponenta, który łatwo będzie obalić, co sprawi, że w oczach innych uczestnikow będziesz górą. Stwórz problem, który bezpiecznie można implikować w oparciu o twoją interpretację oponenta, jego argumentów bądź sytuacji albo wybierz najsłabszy aspekt z najsłabszych oskarżeń. Wzmocnij jego znaczenie i zniszcz go w taki sposób, aby stworzyć wrażenie, że rozprawiłeś się ze wszystkimi argumentami, zarówno prawdziwymi, jak i sfabrykowanymi, jednocześnie unikając rozmowy na główny temat.

5. Zwódź oponentów przez wyśmiewanie i wyzywanie. Jest to tzw. “podstawowy atak na kuriera”, który ma wiele wariantów. Przypnij przeciwnikowi łatkę, taką jak “prawicowiec”, “liberał”, “komuch”, “terrorysta”, “radykał”, “rasista”, “fanatyk religijny”, “zboczeniec” (w Polsce – “antysemita”, “ksenofob”) i tak dalej. To sprawia, że inni będą mniej chętni wspierać przeciwnika, żeby nie narazić się na zakwalifikowanie do którejś z tych grup, a ty unikniesz konfrontacji z kwestią zasadniczą.

6. Uderzaj i uciekaj. Na forum publicznym przypuść krótki atak na przeciwnika lub jego pozycję i zwiń się, zanim usłyszysz odpowiedź, albo po prostu ją zignoruj. To doskonale działa w Internecie i listach do redakcji, gdzie można stworzyć cały szereg nowych tożsamości i nie trzeba się tłumaczyć ze swoich zarzutów – po prostu przypuść atak, nigdy nie dyskutuj o głównym temacie i nigdy nie odpowiadaj na odpowiedzi przeciwnika, ponieważ to może zwrócić uwagę na punkt widzenia przeciwnika.

7. Zakwestionuj motywy. Przeinaczaj albo uwypuklaj fakty, tak żeby mogły świadczyć o tym, że twój przeciwnik ma ukryte osobiste motywy lub jakieś uprzedzenia. To zmusza przeciwnika do obrony.

8. Powołaj się na autorytet. Przedstaw się jako ktoś z kręgu autorytetow i wykorzystaj jak najwięcej żargonu i “szczegółów”, aby pokazać, że jesteś “tym, który wie”, i po prostu powiedz, że to, co mówi oponent, to nieprawda, nie wdając się w dyskusję i nie demonstrując konkretnie dlaczego ani nie cytując żadnych źródeł.

9. Udawaj głupka. Nieważne, jakie dowody albo jakie logiczne argumenty są podawane, nie wdawaj się w dyskusję i ogranicz się do twierdzenia, że nie mają one żadnej wartości, są bez sensu, niczego nie dowodzą, są nielogiczne albo nie wspierają wniosku. Dla uzyskania najlepszego efektu – mieszaj ile się da.

10. Mów, że oskarżenia oponenta to stare sprawy. Pochodna “wątłego argumentu” – zwykle w łatwo dostrzegalnych sprawach o dużej skali ktoś szybko wystąpi z oskarżeniem, z którym można sobie łatwo poradzić albo zrobiono to już w przeszłości. Jest to rodzaj inwestycji na przyszłość – na wypadek problemów z opanowaniem sytuacji. Kiedy taki rozwój wypadków jest do przewidzenia, już na wstępie użyj metody “wątłego argumentu” i uporaj się z nim w ramach wstępnego programu awaryjnego. Następne oskarżenia, niezależnie od ich wartości i zasadności, bedą zazwyczaj kojarzone z pierwotnym zarzutem i odrzucone jako zwykłe wracanie do starych spraw i nie będzie potrzeby odnoszenia się do nich w jakikolwiek sposób. Jeszcze lepiej, jeśli oponent był powiązany z pierwotnym źrodłem oskarżenia.

11. Ustanów odwroty i odwołuj się do nich. Przyznaj się do drobnej pomyłki, którą popełniłeś nieumyślnie, ale daj do zrozumienia, że przeciwnik stara się wszystko wyolbrzymić i stworzyć wrażenie, że zbrodnia jest większa, niż w rzeczywistości. Inni potem mogą wspomóc ten obraz, działając na twoją korzyść, a nawet powszechnie nawoływać do zakończenia całej tej bzdurnej afery, bo przecież “zrobiłeś już to co należy”. Jeśli umiejętnie się to przeprowadzi, zyskuje się sympatię publiki za “przyznanie” się do błędu, bez konieczności ustosunkowywania się do poważniejszych kwestii.

12. Zagadki nie mające rozwiązania. Pokazując szereg wydarzeń otaczających przestępstwo i ogromną liczbę osób zaangażowanych, stwórz wrażenie, że problem jest zbyt skomplikowany, by dał się rozwiązać. To sprawi, że publika szybciej straci zainteresowanie.

13. Logika Alicji w Krainie Czarów. Unikaj dyskusji o sprawie poprzez wsteczne rozumowanie albo wykorzystując pozornie dedukcyjną logikę, która wyprzedza wszelkie rzeczywiste zdarzenia. [Na przykład: jeśli by to faktycznie miało miejsce, to prasa już dawno by o tym pisała. Skoro nie pisała, nie miało to miejsca. Inny wariant - "na pewno ktoś by sypnął".]

14. Domagaj się kompletnych rozwiązań. Unikaj kwestii domagając się od przeciwnika natychmiastowego rozwiązania sprawy. Najlepiej działa w połączeniu z punktem 10.

15. Naginaj fakty do innych wniosków. To wymaga kreatywnego myślenia, o ile przestępstwo nie zostało popełnione z myślą o awaryjnym wyjaśnieniu.

16. Znikające dowody i świadkowie. Jeśli coś nie istnieje, nie jest faktem i nie będziesz musiał się do tego odnosić.

17. Zmieniaj temat. Używane przeważnie w połączeniu z innymi sztuczkami. Znajdź sposób na zmianę tematu dyskusji wykorzystując zgryźliwe albo kontrowersyjne komentarze w nadziei na skierowanie uwagi na nowy, łatwiejszy temat. To działa wyjątkowo dobrze w towarzystwie, które może “spierać się” z tobą na nowy temat i spolaryzować uczestników dyskusji, aby uniknąć głównego tematu.

18. Rozbudzaj emocje, antagonizuj i podpuszczaj przeciwników. Jeśli nie potrafisz nic innego, prowokuj i besztaj oponentów, aby sprowokować ich do emocjonalnej odpowiedzi, która uczyni z nich głupców, sprawi, że oni sami będą postrzegani jako nadgorliwi, a ich materiał jako mniej spójny. Nie tylko uda ci się uniknąć głównego tematu, ale możesz dalej działać, nawet jeśli ich emocjonalna odpowiedź o niego zahaczy, skupiając się na tym, jak przeciwnik jest “wrażliwy na krytykę”.

19. Zignoruj prezentowane dowody i domagaj się dowodów niemożliwych. Jest to wariant “zgrywania idioty”. Niezależnie od tego, co przeciwnik przedstawi na forum publicznym, uznaj materiał za nieistotny dla tej kwestii i domagaj się dowodów, których przeciwnik nie będzie w stanie dostarczyć (mogą istnieć, ale nie być w zasięgu, mogą już być zniszczone albo skonfiskowane, jak w wypadku broni użytej przez zabójcę). Aby całkowicie uniknąć dyskusji, możesz być zmuszony do zdyskredytowania mediów lub książek jako źródeł, odmowienia uznania świadka za wiarygodnego, albo nawet zaprzeczenia, że słowa rządu lub innych władz mają jakiekolwiek znaczenie.

20. Fałszywe dowody. Kiedy to tylko możliwe, wprowadź nowe fakty lub wskazówki stworzone z myślą, aby wprowadzić rozdźwięk między dowodami przeciwnika. To działa bardzo dobrze w wypadku przestępstw z planem awaryjnym, w których wypadku często faktów nie da się łatwo odróżnić od elementów sfabrykowanych.

21. Wezwij Sąd Najwyższy, Specjalnego Oskarżyciela albo inne wysoko postawione ciało. Możesz osłabić cały proces z korzyścią dla siebie i skutecznie zneutralizować wszystkie delikatne kwestie bez otwartej dyskusji. Powołane dowody i zeznania muszą zostać utajnione. Na przykład, jeśli masz swojego prokuratora, może ci to zapewnić, że Sąd Najwyższy nie zobaczy żadnych użytecznych dowodów, które będą szczelnie zapieczętowane i niedostępne dla późniejszych badaczy. Po uzyskaniu pozytywnego werdyktu, sprawę można uznać za oficjalnie zamkniętą. Zwykle technika ta stosowana jest w celu uznania winnym niewinną osobę, ale może również pomóc przy wrabianiu ofiary.

22. Stwórz nową prawdę. Stwórz swoją grupę ekspertów, autorów, przywódców albo wpłyń na już istniejące struktury, które mogą pomóc sprokurować przychylne zeznania, badania naukowe albo opinii społecznej. W ten sposób, jeśli będziesz musiał już dyskutować o temacie, możesz robić to autorytatywnie.

23. Stwórz większe zamieszanie. Jeśli powyższe nie za bardzo pomaga w odwróceniu uwagi od wrażliwych kwestii albo nie chroni przed niekorzystnym relacjonowaniem przez media wydarzeń, których toku nie da się zatrzymać (jak np. toczące się procesy), stwórz nowe, zastępcze tematy medialne (albo spraw, żeby prasa tak je potraktowała). To pozwoli ci odwrócić uwagę mas.

24. Uciszaj krytyków. Jeśli powyższa metoda nie zadziała, zastanów się, jak permanentnie usunąć przeciwników z obiegu, tak abyś już nie musiał się odnosić do sprawy. Można to osiągnąć przez morderstwo, aresztowanie i zatrzymanie, szantaż, albo oczernienie poprzez ujawnienie materiałów służących do szantażu, albo przez zwykłe zastraszenie i inne groźby.

25. Zniknij. Jeśli posiadasz istotne tajemnice albo wydaje ci się, że ziemia pali ci się pod stopami i nie wytrzymasz temperatury, żeby uniknąć problemów – opuść teren.

OSIEM CECH DEZINFORMATORA

1) Unikanie. Nigdy nie wypowiadają się wprost ani nie wnoszą konstruktywnego wkładu w dyskusje, generalnie unikając cytowania oraz podawania źródeł. Zamiast tego, jedynie sugerują to czy tamto. Praktycznie zawsze zabierają głos z pozycji autorytetu i eksperta, doskonale znającego zagadnienie, bez ujawniania jakichkolwiek danych, usprawiedliwiających taką postawę.

2) Selektywność. Starannie wybierają przeciwników, stosując podejście “bij i uciekaj” wobec zwykłych komentatorów popierających przeciwnika albo skupiając atak na kluczowych oponentach, którzy znani są z bezpośredniości. Gdyby jakiś komentator włączył się w kłótnię, przechylając szalę zwycięstwa na stronę oponenta, atak obejmie i jego.

3) Przypadkowo. Mają tendencję do pojawiania się nagle i jakby przypadkowo, podnosząc nowy, kontrowersyjny temat, bez wcześniejszego udziału w ogólnych dyskusjach na tej konkretnej arenie publicznej. Podobnie lubią znikać, kiedy temat przestaje budzić zainteresowanie. Zostali prawdopodobnie skierowani tam z konkretnego powodu i z konkretnego powodu zniknęli.

4) Praca zespołowa. Często działają grupowo, wspierając się i uzupełniając wzajemnie. To oczywiście może zdarzyć się na każdym forum publicznym, ale tego typu częste wymiany przeważnie towarzyszą forom z udziałem profesjonalistów. Czasami jeden z graczy będzie infiltrował obóz przeciwnika, aby pozyskać dane dla taktyki wątłych argumentów lub jakiejś podobnej, mającej na celu osłabienie przeciwnika.

5) Anty-spiskowy. Prawie zawsze mają w pogardzie “teorie spiskowe” i zazwyczaj również wszystkich tych, którzy w żaden sposób nie chcą uwierzyć, że JFK nie został zabity przez LHO [Lee Harvey Oswald]. Zastanówcie się, dlaczego zatem – skoro tak pogardzają wyznawcami teorii spiskowych – skupiają się na obronie jakiegokolwiek tematu na grupach dyskusyjnych zajmujących się spiskami? Można by pomyśleć, że albo będą próbowali robić durni ze wszystkich i w każdym temacie, albo po prostu zignorują grupy, którymi gardzą. Nasuwa się więc usprawiedliwony wniosek, że mają jakiś skryty powód swojej działalności i poświęcania uwagi tym, którym ją poświęcają.

6) Sztuczne emocje. Dziwny “sztuczny” emocjonalizm i wyjątkowa gruboskórność – zdolność wytrwania nawet w obliczu przygniatającej krytyki i zupełnego braku akceptacji. Prawdopodobnie wynika to ze szkolenia w społecznościach wywiadowczych, że bez względu na dowolnie silne dowody świadczące przeciwko nim, zaprzeczają wszystkemu i nigdy się angażują się ani nie reagują emocjonalnie. W efekcie emocje dezinformatora mogą wydawać się sztuczne.

Większość ludzi, jeśli na przykład reaguje gniewem, wyraża swoją urazę odpierając zarzuty. Ale typy dezinfo przeważnie mają problem z utrzymaniem “wizerunku” i drastycznie zmieniają swoje udawane emocje i zwykle spokojny i beznamiętny styl komunikacji. To tylko praca i często nie są w stanie tak samo dobrze “odgrywać swojej roli” w medium, jakim jest Internet, jak potrafiliby w bezpośredniej rozmowie czy konfrontacji. Możesz spotkać się z wściekłością i oburzeniem w jednej chwili, nudziarstwem w następnej i gniewem później – emocjonalne jo-jo.

Jeśli chodzi o ich gruboskórność, żadna ilość krytyki nie odwiedzie ich od wykonania zadania. Będą kontynuować stare schematy dezinformacji, niczego w nich nie zmieniając pomimo krytyki, że ich gra jest oczywista. Ktoś bardziej racjonalny, kogo naprawdę obchodzi, co myślą inni, starałby się poprawić swój styl komunikacji, treść i tak dalej, albo po prostu zrezygnowałby.

7) Niespójność. Istnieje również tendencja do popełniania błędów, które zdradzają ich prawdziwe oblicze i motywy. Może to wynikać z nieznajomości tematu lub może być nieco “freudowskie”, że tak powiem, w tym sensie, że być może tak naprawdę w głębi wspierają stronę prawdy.

Zauważyłem, że często przytaczają sprzeczne informacje. Na przykład jeden z takich graczy twierdził, że jest pilotem marynarki wojennej, a swoje braki w zakresie poprawnej komunikacji (ortografia, gramatyka, niespójny styl) przypisywał temu, że skończył tylko szkołę podstawową. Nie znam zbyt wielu pilotów marynarki wojennej, którzy nie mają przynajmniej średniego zawodowego wykształcenia. Ktoś inny początkowo twierdził, że nie zna danego tematu czy sytuacji, a nieco później przypisywał sobie wiedzę z pierwszej ręki.

Kolejna cecha: Stała czasowa. Ostatnio odkrytą cechą objawianą na grupach dyskusyjnych jest kwestia czasu reakcji. Istnieją tu trzy sposoby, zwłaszcza gdy w operację tuszowania zaangażowany jest rząd bądź jakiś inny gracz posiadający władzę:

1)Wszelkie posty wysłane na grupą dyskusyjną przez namierzonego zwolennika prawdy mogą skutkować natychmiastową reakcją. Rząd i innych podobnie silnych graczy stać na płacenie ludziom za ślęczenie przy komputerze i czekanie na okazję do wyrządzenia szkody. Ponieważ dezinformacja w grupach dyskusyjnych działa tylko wtedy, gdy czytelnik ją widzi – szybkie działanie jest konieczne, w przeciwnym bowiem razie użytkownicy mogą zostać przeciągnięci na stronę prawdy.

2) Gdy z dezinformatorami mamy do czynienia w bardziej bezpośredni sposób, jak na przykład poczta elektroniczna, konieczne jest opóźnienie – będzie ono zwykle wynosić co najmniej 48-72 godziny. Pozwala to przedyskutować strategię zespołu pod kątem najskuteczniejszej reakcji, jest to również dość czasu, aby w razie konieczności “uzyskać zgodę” lub instrukcje od zwierzchników.

3) Również w przypadku grup dyskusyjnych, poza działaniem opisanym w punkcie 1. często można także odnotować przygowanie i odpalenie silniejszej amunicji w tym samym terminie 48-72 godzin – do gry wkracza zespół. Dzieje się tak szczególnie wówczas, gdy będąca na celowniku poszukująca prawdy osoba lub jej komentarze zostaną uznane za ważne w sensie możliwości ujawnienia prawdy. Tym sposobem poważny użytkownik ujawniający prawdę będzie zaatakowany dwukrotnie za ten sam grzech.

http://www.proparanoid.net/truth.htm

Opublikowany w Bez kategorii | Leave a Comment »

Russia threatens to bomb Qatar and Saudi Arabia

Posted by zenobiusz w dniu 29 Czerwiec 2013


Russia threatens to bomb Qatar and Saudi Arabia

Publication time: 25 June 2013, 03:07
A senior source in the Russian Air Force told to Moscow website Telegrafistthat Russia had plans to bomb Qatar and Saudi Arabia.He claims that the combat mission can be done by a unit of Su-27s, as well as by modern bombers Su-34s with extra fuel tanks, accompanied by the Su-27s.

„Today, the situation is such that even in case if the Su-34s do not have enough fuel to get out of Iran’s airspace on return flight, they will be able to land right there”, he said – „a combat radius of the Su-27s allows fly to the capital of Qatar and Saudi Arabia and return, the Su-34s do not have such radius”.

On the question when and why these plans developed, the Russian Air Force officer replied:

„Saudi Arabia is a key US ally in the region, not Israel, as many suggest, namely the regime of King Abdullah who is willing to get involved where you want to please his masters, so of course the Soviet Union was preparing plans for the destruction of this regime because without it – Saudi Arabia will no longer be an integral state and Washington will get hordes of barbarians who destroy their bases by using the same US military hardware”.

The Russians also claimed they needed no more than 24 hours for the entire operation to destroy the ruling circles of the two monarchies from the air.

Department of Monitoring
Kavkaz Center

 

Moscow denies information about evacuation of its base in Syria’s Tartus. U.S. begins to supply arms to rebels

Publication time: 27 June 2013, 20:29
Russian Defense Ministry denied the information on the evacuation of Russian military base in Tartus. This point of logistics remains Russian, and, moreover, continues to operate as usual, said the ministry.

„Information distributed on the eve by a number of media outlets on the withdrawal of Russian E & P personnel from to the Syrian port of Tartus is not true, quoted RIA News a Defense Ministry official. – The claims of the withdrawal of E & P staff from the Syrian Tartus was presented in the media extremely incorrectly and contradicts the real situation”.

 

Nevertheless, the Defense Ministry pointed out that there are really not a single Russian soldier in Tartus now since exclusively civilian personnel is servicing it: „This staff is still working normally. And there is no question of evacuation from Tartus at all”.

It is to be recalled that on June 25, a Russian newspaper Vedomosti, citing a source in the Russian Defense Ministry reported that all Russian military personnel had been withdrawn from Syria. Neither military nor civil servants of the Ministry of Defense are present in Tartus, nor there are Russian advisers in the units of the Syrian army, said the source of Vedomosti.

Also quoted was Deputy Foreign Minister Mikhail Bogdanov’s interview to an Arab newspaper Al-Hyatt: „Now the Russian Ministry of Defense has not a single man in Syria. The point (Tartus) has no strategic or military value”.

 

Meanwhile, in the next month, the American command plans to arm the troops of „vetted” Syrian rebels, according to The Wall Street Journal.

According to the American newspaper, weapons are now transferred to Jordan, where there is a secret network of warehouses. The newspaper said that diplomats and officials were briefed on the plans of supply.

It is assumed that it will take up to three weeks for the United States to transfer weapons to the Middle East region. The CIA also plans to spend about two weeks on the interaction with the rebel groups, during which US intelligence agencies should make sure that they know how to properly handle the transferred military equipment.

 

President Barack Obama for the first time allowed the arms shipments for the Syrian opposition after the announcement of the White House that it had evidence of use by Damascus of chemical weapons against rebels. In late May, the European Union decided to lift the embargo on arms shipments to Syria, which also influenced the decision of Washington, according to Western experts.

The EU countries reported however, that they are not going to arm the rebels in Syria until August 1, and the current actions of the American command were associated with trying to establish a way for the joint European-American supplies, writes The Wall Street Journal.

Earlier, Saudi Arabia and Qatar expressed their readiness to send to the Syrian opposition anti-tank weapons and portable anti-aircraft missiles in the near future.

 

This was reported by The Washington Post, analyzing a meeting of the Friends of Syria.

The actions of participants in the meeting was a „collective response” to the request to send weapons. It was particularly expressed by Selim Idris, chief of staff of the so-called Free Syrian Army. As it turned out, Middle Eastern neighbors of Syria – Qatar and Saudi Arabia – are ready to transport weapons and can start shipping soon.

According to the newspaper, foreign ministers from 11 countries agreed on procedures designed to prevent arms from falling into the hands of „Islamic radicals”.

 

As pointed out by the newspaper, the decision was not unanimous: Germany topped the state who opposed weapon supply to the rebels.

It is to be recalled that the participants in a joint statement stated after a meeting of the Friends of Syria that each country was to determine what specific assistance it would deliver.

 

Department of Monitoring
Kavkaz Center

Opublikowany w Bez kategorii | Leave a Comment »

Geolog, „z jakiegoś powodu nie możemy wyjaśnić, podniesienia aktywności.”

Posted by zenobiusz w dniu 28 Czerwiec 2013


Wulkan Nicarauga za Telica wstrząśnięty nowego roju trzęsień ziemi

28 czerwca 2013 - NICARAUGA - nowy rój trzęsienie ziemi rozpoczął dziś rano, widoczne na sejsmogramów INETER za. Telica ma sześć szyszki, najwyższy z nich jest 1061 metrów. Istnieje podwójne krater na górze, 700 metrów szerokości i 120 metrów głębokości. Telica wybuchła często od hiszpańskiej epoki. Najnowszym wybuch był w 2011 roku. Pod względem wybuchowym życie Telica największych erupcji zostały ocenione z VEI z 4. Że wybuch nastąpił w 1529. Jeden z wulkanów Nikaragui najbardziej aktywnych, Telica wybuchła często, a popiół z tych częstych erupcji utrzymuje stokach jego stożka gołej roślinności. - Volcano Discovery , Wikipedia

Shift Energy? Wulkan Popocatépetl coraz bardziej brutalne, Philippine wulkan wstrząśnięty 15 trzęsień ziemi

Trio sił w grze: supermoon, burza geomagnetyczna od CME, i nastanie lato przesilenie-czy te siły tworzyć przesunięcie energii w procesach planetarnych w wnętrzu Ziemi? Wulkany na całym świecie nagle stały się bardziej pobudzone.
28 czerwca 2013 - MEKSYK - Aktywność sejsmiczna wzrosła, co sugeruje, że wulkan może być kierowany do działania bardziej energiczne wkrótce. Emisja SO2 na najnowszych danych satelitarnych NOAA był stosunkowo wysoki, jak również. Wielkość 3,6 wystąpiło trzęsienie wulkaniczne nocy 23:57 wtorek czasu lokalnego i był położony na południe od krateru na 2 km głębokości. Ponad 3 godziny o niskiej częstotliwości i krótkim drżenie amplitudy odnotowano. An roje trzęsień ziemi doszło wczoraj, jak również i inny wydaje się zaczęły godzin temu. Stawka małe do umiarkowanego pary i eksplozje popiołu zgłoszono o 2 na godzinę podczas wczorajszego, z plamy popiołu sięgające 1-2 km wysokości nad kraterem. Ashfall odnotowano w Tepetlixpa i Ecatzingo. W dniu 25 czerwca, przy wsparciu Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Marynarki Wojennej Meksyku, lot zwiadowczy nad krateru Popocatepetl została przeprowadzona. Można zauważyć, że wewnętrzna krateru wzrosła do 250 m średnicy i 60 m głębokości, w wyniku eksplozji w ostatnich dniach. Żadne inne zmiany mogą być postrzegane. (CENAPRED) - Volcano Discovery
Manila, Filipiny - Rosnący niepokój jest zgłaszana w Taal Volcano w Batangas. Wulkan wydaje się coraz bardziej wzburzony. To zostało zachwiane przez 15 wulkanicznych trzęsień ziemi w ciągu ostatnich 24 godzin. Według filipińskiej wulkaniczne oraz sejsmologii (Phivolcs), był także niewielki wzrost poziomu wody w kraterze wulkanu. Deformacji podłoża jest również zgłaszane na jednym boku wulkanu. 6 km strefa zamknięta została utworzona wokół wulkanu, aby chronić mieszkańców od wszelkich nagłych, niespodziewanych z erupcji wulkanu. - Philstar

Erupcje wulkaniczne wściekłość na Alasce: Geolog, „z jakiegoś powodu nie możemy wyjaśnić, aktywność podniósł”

28 czerwca 2013 - ALASKA - erupcje wulkanów Alaski Wchodzimy mocniejszy fazę. Po sześciu tygodniach Alaska erupcji wulkanu najmniej pięć mil do nieba, obejmujące w pobliżu społeczności z popiołu i zamykanie połączeń lotniczych, nie wygląda się nie mieć końca. Alaska wybuchy wulkanów 2013 rozpoczął się w maju na wulkan Pavlof, która znajduje się około 590 mil na południowy zachód od głównego Anchorage miasta, na półwyspie Alaska. Najmocniejszy faza erupcji wulkanu rozpoczęła się Alaska niskopoziomowych pomruki. Według naukowców z państwa federalnego Alaska Volcano Observatory, ostatniego etapu Alasce wybuchy wulkanów zaczął późno w poniedziałek i nadal w nocy na wtorek. Wybuchy pochodzić od krateru w 8261 wulkan stopy. Tina Neal, geolog w obserwatorium powiedział: „Z jakiegoś powodu nie możemy wyjaśnić, że podniósł się intensywnością i energią.” W maju, erupcje wulkanów Alaski wysyłane mniejszy chmurę popiołu 15000 stóp w powietrze. Popiół był widoczny z daleka. Mieszkańcy obawiali się, że mogłoby to zaszkodzić agregaty prądotwórcze.Pióropusz popiołu do tej pory dodatek z na wysokości 28000 stóp, co jest zbyt niska w powietrzu wpływa na znaczący ruch lotniczy, ale na tyle wysoka, że małe samoloty mają latać wokół niego.
Missy Roberts, wiceprezes Penair, która opiera się w Anchorage, że linia lotnicza anulowania jeden lot i musiał przekierowują innych lotów. Kontroler ruchu lotniczego John Maxwell powiedział: „Wszyscy o tym myśleć. Nie dlatego, że ktoś się boi, że masz zamiar być jak Wezuwiusz i zamieniają się w małe mumie. „Cały region jest pod popiołu poradniku. Narodowy Serwis Pogodowy ostrzega, że osoby z dolegliwościami układu oddechowego, w okolicy mogą wystąpić problemy z oddychaniem. Oni również ostrzeżenie o potencjalnym uszkodzeniem narażone sprzętu elektronicznego. Alaska Volcano Observatory poinformował, że król Cove, który znajduje się 30 mil na południowy zachód od Pavlof i liczy około 900 osób, została posypana popiołem. Obserwatorium powiedział, że drugi Alaska Półwysep wulkan w dalszym ciągu doświadczają niskiej intensywności erupcji. Obserwatorium powiedział, że popiół z Veniaminof wulkan, który znajduje się 485 mil na południowy zachód od Anchorage, został zawarty w okolicach jej szczycie 8225 stóp. Naukowcy twierdzą, że wybuchy w Pavlof i Veniaminof są związane. Według Obserwatorium, jest jeszcze trzeci wulkan Alaska, że jest niespokojny jest w strefie bardziej odległym, ale nie rozpoczęła tryskająca lawa lub popiół. Cleveland Volcano rozpoczęła wylewnych fazę w połowie 2011 roku i został wybucha on i off. Nie przyniosło wybuchowej erupcji od 6 maja. Wulkan Cleveland znajduje się 940 mil na południowy zachód od Anchorage. - Kpopstarz

Wulkan zKamchatka Shiveluch wyrzuca 4,3 mil chmurę popiołu

28 czerwca 2013 - Kamczatka - północ aktywne Rosji wulkan pienił się popiołu na wysokości do 7000 metrów (prawie 23.000 stóp) w kraju Dalekiego Wschodu, zagrożeń miejscowych departament ministerstwa poinformował w piątek. 3283 metrów (10771 stóp) wulkan Shiveluch wzrosła działalność w maju 2009 r. i został okresowo wypływa popiołu od 9:57 kilometrów. „Biorąc pod uwagę kierunek i siłę wiatru, chmura popiołu przeniósł się na południowy zachód i rozproszona nie osiągając mieszkalnych,” dział w oświadczeniu. Chociaż obecna erupcja nie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla pobliskich osiedli, związane z tym opadami popiołu może być niebezpieczne dla zdrowia i środowiska.Chmury pyłu wulkanicznego mogą również stanowić zagrożenie dla ruchu lotniczego, ponieważ drobne cząstki powodują problemy z turbin silników lotniczych. Istnieje ponad 150 wulkanów na Kamczatce i do 30 z nich są aktywne. - RIA Novosti

Opublikowany w Bez kategorii | Leave a Comment »

Big Brother pod Krzyżem Pamięci,kto wyreżyserował spektakl ?

Posted by zenobiusz w dniu 28 Czerwiec 2013


Big Brother pod Krzyżem Pamięci

Andrzej Hadacz, wylansowany przez prorządowe media na najbardziej znanego z obrońców Krzyża Pamięci na Krakowskim Przedmieściu, pojawił się na Paradzie Równości razem z Ryszardem Kaliszem i Robertem Biedroniem. Wcześniej lider przeciwników Krzyża okazał się skazanym za gwałty kryminalistą. Po trzech latach pora zadać pytanie: kto wyreżyserował spektakl, który miał zniechęcić Polaków do pytań o Smoleńsk?

Jeśli nie wierzysz w to, że w sprawie Smoleńska Rosjanie prowadzą rzetelne śledztwo, to jesteś tacy jak ci spod Krzyża – taki miał być medialny wydźwięk awantury, którą cała Polska żyła latem i wczesną jesienią 2010 r.

A jacy oni są? Starzy, sklerotyczni, tępawi, ponurzy, zdewociali, słabi, niepełnosprawni. A jednocześnie niebywale agresywni, sfanatyzowani i usiłujący terroryzować resztę obywateli. Trudno wyobrazić sobie kogoś budzącego większe politowanie niż agresywny słabeusz.

Telewizyjne migawki pokazywały: ci, którzy są młodzi, pełni życia, robią sobie jaja z takich jak oni. Filmiki w internecie to był już Big Brother Ekstra, tylko dla dorosłych: mogliśmy zobaczyć, jak popychają ich, plują na nich, oddają mocz na ich znicze. Może to nieładnie, ale tamci aż się o to proszą przez swoją agresję – brzmiał przekaz.

Wnioski dla widza: nie gadaj o Smoleńsku, bo jak będziesz bredził o zamachu, będziesz taki jak ci, na których plują i oddają mocz. Na pewno tego chcesz? A poza tym to po cholerę nagle pchasz się w politykę? Nie wiesz, że tam chodzi tylko o to, żeby się nachapać?

A w ogóle, to od kiedy z ciebie taki dewot się zrobił? Odwaliło ci na starość? Że wcale nie jesteś stary? Widać masz początki sklerozy. Że nigdy nie byłeś dewotem? No to czemu gadasz tak jak te stare baby, wariatki spod Krzyża? Idź się z nimi modlić cały dzień. Albo może pokrzycz sobie „Gdzie jest Krzyż?!”, jak na tym teledysku w internecie.

Telewizyjny Big Brother, którego celem było wdrukowanie ludziom do głów schematu „domagasz się rzetelnego śledztwa – jesteś moherem spod Krzyża” trwał w mediach całymi tygodniami. Tysiące materiałów filmowych, radiowych, artykułów.

A gdyby tak zrobić na odwrót

Każdy profesjonalny dziennikarz wie, że wszystko można było przedstawić odwrotnie. Pokazać w telewizji rosyjskich pisarzy, inteligentów, obrońców praw człowieka, którzy powiedzą to, o czym w Rosji wie każdy człowiek z ulicy: niezależność rosyjskiej prokuratury czy sądów od rządu to fikcja. Rosjan mówiących, że to oczywiste, iż śledczy w sprawie Smoleńska zrobią to, co każe im Putin.

Można było pokazać młodych, profesjonalnych polskich prawników mówiących rzeczowo, z przykładami, że śledztwo jest prowadzone skandalicznie, a rosyjskie i polskie instytucje zajmujące się dochodzeniem to nieprofesjonalny, postkomunistyczny skansen.

Oburzenie na to, że instytucje państwowe działają skrajnie nieprofesjonalnie, mogło spowodować lawinę protestów młodych ludzi. Pytających, dlaczego tak jest, że my musimy wyjeżdżać za pracą na Zachód, a instytucje państwowe obsadzone są przez sitwy skorumpowanych, niekompetentnych starych urzędasów z czasów komuny. Co przy okazji Smoleńska pokazało się czarno na białym.

Przekaz byłby wówczas odwrotnością tego spod Krzyża Pamięci: to MŁODZI domagający się, by państwo w sprawie Smoleńska spełniło swoje zadanie, buntują się przeciwko STARYM, zramolałym, niekompetentnym, chcącym się nachapać ich kosztem urzędnikom.

Można było też pokazywać tłumy na Krakowskim Przedmieściu jako dowód, że Polacy w trudnych momentach chcą być razem, wzajemnie się wspierać. Można było przypominać relacje zachodnich reporterów podziwiających tę postawę Polaków – było takich wiele. A potem, zamiast kreować konflikt, można było powiedzieć: byliśmy razem w tych dniach, a teraz razem domagajmy się, jako pełnoprawni członkowie NATO i UE, prawdy i ukarania winnych, jak Amerykanie po World Trade Center. Tego wymaga nasz honor.

Dziennikarze śledczy mogli tę sprawę uznać za okazję nie tylko do zrobienia kariery, ale wręcz do trafienia do podręczników – jako ci, którzy rozwikłali jedną z największych zagadek XXI wieku.

Gdyby nie było Big Brothera

Kamery tego Big Brothera największe prorządowe telewizje mogły ustawić gdziekolwiek, a ustawiły akurat pod Krzyżem Pamięci. Gdyby ich tam nie było, nikt nie zwracałby specjalnej uwagi na kilkadziesiąt modlących się tam osób. Czasem ktoś z przechodniów zapaliłby znicz, postałby chwilę w zadumie albo – w szczególności, gdyby nie był z Warszawy – z czystej ciekawości obejrzałby, jak wygląda to miejsce.

Krzyż stałby jak wiele innych krzyży, monumentów, pomników na polskich ulicach. Nikt nie domagałby się, żeby go usuwać, więc i nikt by go nie bronił. Najpierw zniczy pod nim byłoby dużo, potem – cóż, czas robi swoje – coraz mniej. Pewnie zamiast Krzyża w pewnym momencie stanąłby tam jakiś pomnik, byłaby z tej okazji jakaś uroczystość, odmówiono by „wieczny odpoczynek”, powspominano.

Najbardziej znani polscy dziennikarze okazali się jednak niezainteresowani dochodzeniem prawdy w sprawie Smoleńska. Ich ambicje ograniczyły się do filmowania w tym czasie kilkudziesięciu osób koło Krzyża. Pokazywania ich milionom Polaków i kreowania wokół nich awantury.

Uwaga: zaczął Komorowski

Od tamtych wydarzeń minęły niemal trzy lata. I coraz więcej wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia ze spektaklem wyreżyserowanym przez służby specjalne. Pytanie, kto z uczestników spektaklu działał na rozkaz, a kto spontanicznie, pozostaje otwarte.

Przypomnijmy, że początkiem operacji „Krzyż” był wywiad, jakiego Bronisław Komorowski udzielił „Gazecie Wyborczej” krótko po zwycięstwie w wyborach prezydenckich. Wcześniej Krzyż nie budził żadnych negatywnych emocji. 10 lipca prezydent elekt Bronisław Komorowski powiedział: „Pałac Prezydencki jest sanktuarium państwa. Krzyż, co było zrozumiałe, postawiono w nastroju żałoby, lecz żałoba minęła i trzeba te sprawy porządkować. Krzyż to symbol religijny, więc zostanie we współdziałaniu z władzami kościelnymi przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce”. Czy przypadkiem słowa te padły z ust najbardziej prorosyjskiego polskiego polityka, blisko współpracującego z ludźmi dawnej wojskowej bezpieki?

To musiało wzbudzić sprzeciw. Pod Krzyżem Pamięci pojawiły się warty honorowe organizowane przez wiele zasłużonych organizacji. Pojawił się też szereg nikomu nieznanych osób, które ogłosiły się obrońcami Krzyża. Wśród nich Andrzej Hadacz, który od wielu osób domagających się prawdy o Smoleńsku zaczął zbierać numery telefonów. Spontaniczne pojawienie się pod Krzyżem nieznających się wcześniej osób umożliwiało wprowadzenie tam ewentualnych agentów strony przeciwnej.

Hadacz idealnie spełniał zapotrzebowanie mediów, które pragnęły pokazać „oszołoma” spod Krzyża. Okrzyki „Nienawidzę ich” oraz deklaracje, że Tusk i Komorowski powinni dostać kulkę w łeb, stały się medialnymi hitami. Dziennikarzy Hadacz witał okrzykiem „terroryści medialni, zasrańcy”.

„Gdzie jest krzyż”, czyli hit anonimowego autora

Niektóre stacje telewizyjne, jak choćby Polsat, emitowały w głównych programach informacyjnych materiały poświęcone tylko Hadaczowi.

Wylansowały też umieszczony na YouTube teledysk „Gdzie jest krzyż?” pokazujący obrońców Krzyża jako zbiorowisko sfanatyzowanych świrów. Z Hadaczem w głównej roli.

Twórca utworu podpisał się jako „Mr Hek”. Gdy dziennikarze próbowali ustalić, kim jest „Mr Hek”, okazało się, że nikt w środowisku muzycznym o kimś takim nie słyszał. Natomiast Hadacz mówił, że utwór mu się podoba i że zakasuje nim Dodę, a jeśli miałby 50 groszy od każdego wejścia w internecie, byłby milionerem. W głównej roli Hadacz pojawiał się też w spocie PO straszącym zwolennikami PiS „Oni pójdą na wybory. A ty?”.

W brutalnych atakach na obrońców Krzyża brali udział członkowie Ruchu Palikota. Tymczasem teraz podczas Parady Równości Hadacz pojawił się razem z nimi. O Ryszardzie Kaliszu mówił po imieniu, cieszył się razem z Robertem Biedroniem, a wcześniej fotoreporter „Gościa Niedzielnego” zrobił mu ukradkiem zdjęcie z Januszem Palikotem. „Koniec z dyskryminacją! I będę to mówił każdego dziesiątego na Krakowskim Przedmieściu, że wy jesteście całkiem przyzwoici! I żałuję, że nie ma tutaj ze mną żadnego biskupa ani księdza” – krzyczał Hadacz.

Gwałciciel pod Krzyżem

W czasie ataków na obrońców Krzyża człowiekiem, który przewodził osobom szydzącym z nich był Zbigniew S., ps. Niemiec, oskarżony w sprawie szantażowania senatora Krzysztofa Piesiewicza. Przyjeżdżał on pod Krzyż na wiele godzin, potrafił przebywać tam do rana. Tłumaczył, że młodzi ludzie nie będą głosować na Jarosława Kaczyńskiego, bo nie pozwoli pić piwa, zabierze internet i zabroni dziewczynom tańczyć.

O Zbigniewie S. głośno było kilkanaście lat wcześniej. W 1997 r. dziennikarze „Rzeczpospolitej” i Polsatu ujawnili, że Zbigniew S. został skazany na 9 lat więzienia za gwałt i napad z bronią w ręku. Policjanci wskazywali na bezwzględność działań grupy, do której należał „Niemiec”. – Mężczyźni dokonują napadów rabunkowych na agencje towarzyskie z użyciem broni palnej, rabują i gwałcą zastane tam osoby – można przeczytać w policyjnej notatce z 1995 r. Jak podała „Rzeczpospolita”, „funkcjonariusze podejrzewali, że grupa ta napadła na przynajmniej pięć agencji towarzyskich w samej Warszawie. Sąd udowodnił Zbigniewowi S. trzy napady z bronią w ręku, podczas których ukradł m.in. telefon, kalkulator i 600 zł gotówką. Zbigniew S. z kolegą zgwałcili Katarzynę M., współwłaścicielkę jednej z agencji. Ofiara zeznała na policji, że była wówczas w 7-tygodniowej ciąży, którą poroniła po 3–4 dniach (»każdemu z mężczyzn, którzy mnie gwałcili, mówiłam, że jestem w ciąży«), dodała również, że po gwałcie Zbigniew S. ukradł z jej łazienkowej szafki szampon i mydło. Sąd skazał „Niemca” również za gwałt na Monice J. z innej agencji towarzyskiej”.

Jaki interes człowiek z kryminalną przeszłością mógł mieć w pokazywaniu swojej twarzy do kamer? Naturalnym wydawałoby się, że raczej będzie obawiał się pokazywać. Czy wykonywał zlecenia kogoś, kto ma na niego haki?

Zapach Ochrany

Jak zwrócił uwagę dr Jerzy Targalski ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego w programie „Kulisy manipulacji” w telewizji Republika, cała historia mocno pachnie metodami rosyjskimi, prowokacjami rodem z carskiej Ochrany.

Dodajmy, że metody te Rosja stosowała zarówno w czasach sowieckich, jak i w ostatnich latach. Gdy w latach 90. mały naród czeczeński upomniał się o niepodległość, świat patrzył na niego z podziwem. Zarzuty Rosji, że walka o wolność to terroryzm religijnych fanatyków, odrzucano. Zbyt świeża była pamięć zniewolenia połowy Europy przez Związek Sowiecki. Leżąca przecież w Europie Czeczenia chciała zbliżenia z UE i Stanami Zjednoczonymi.

W czasie pierwszej wojny w Czeczenii w latach 1994–1996 fundamentaliści islamscy stanowili tam absolutny margines, nieprzekraczający 2 proc. ludności, który niezbyt chętnie brał udział w walkach.

W latach 1996–1999 Czeczenia była de facto niepodległa. Wtedy, pomiędzy wojnami, w czasie gdy zwykli Czeczeni mieli kłopoty z podróżowaniem po Rosji, pod Moskwą organizowano obozy, w których szkolono islamskich fanatyków – wahabitów. W wyniszczonej Czeczenii kolportowali oni ulotki wydawane na błyszczącym papierze.

Po owej pracowitej agitacji przyszedł 1999 r. Zdobywający władzę Putin oskarżył Czeczenów o wysadzenie bloków mieszkalnych. A w Czeczenii rozpoczęło się ludobójstwo na gigantyczną skalę. Po nim terrorystyczna ideologia wahabitów zaczęła padać na bardziej podatny grunt. Ci, którym zamordowano bliskich, stali się skłonni do stosowania metod terrorystów. Stworzyło to, szczególnie po 11 września 2001 r., warunki, w których Putin mógł przy milczeniu świata bezkarnie eksterminować Czeczenów.

Przy kolejnych atakach terrorystycznych – na rosyjski teatr na Dubrowce i szkołę w Biesłanie – pojawiały się informacje wskazujące na to, że stoją za nimi rosyjskie służby. Jednocześnie wśród ich wykonawców byli doprowadzeni do ostateczności ludzie, którym zabito bliskich.

Czy akcja z obrońcami Krzyża Pamięci nie była zastosowaniem tego samego schematu wykreowania wygodnego dla siebie wroga, tyle że w wersji złagodzonej, bo sprawy dzieją się w centrum Europy?

Zyskali na czasie

Jeśli wierzyć sondażom, operacja „Krzyż” była skuteczna. Według sondażu firmy SMG KRC z końca sierpnia 2010, tylko 6 proc. warszawiaków opowiadało się za pozostawieniem krzyża przed Pałacem Prezydenckim. W sondażu CBOS z początku września 2010, 77 proc. badanych opowiedziało się za przeniesieniem Krzyża, a przeciwnego zdania było 13 proc.

I o to chodziło. Dochodzenie prawdy udało się skojarzyć z grupą osób budzących negatywne emocje. Funkcjonariusze kłamstwa smoleńskiego zyskali na czasie. Odrabianie strat przez domagających się prawdy musiało trwać długo, a na część Polaków schematy zainstalowane wówczas w ich głowach wpływ mają do dziś.

Piotr Lisiewicz

Opublikowany w Bez kategorii | 1 Comment »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.